Nature


Main page | Jari's writings | Other languages

This is a machine translation made by Google Translate and has not been checked. There may be errors in the text.

   On the right, there are more links to translations made by Google Translate.

   In addition, you can read other articles in your own language when you go to my English website (Jari's writings), select an article there and transfer its web address to Google Translate (https://translate.google.com/?sl=en&tl=fi&op=websites).

                                                            

 

 

Małżeństwo i dzieci neutralne pod względem płci

 

 

Małżeństwo neutralne płciowo a dzieci, czyli jak deptane są prawa człowieka dzieci, gdy odmawia się im praw do biologicznych rodziców – na podstawie praw człowieka i równości dorosłych

                                                          

W artykule omówiono małżeństwo neutralne pod względem płci i wpływ struktury rodziny na dzieci. Ci, którzy popierają małżeństwa neutralne pod względem płci i opowiadają się za wolnością seksualną w społeczeństwie, rzadko patrzą na sprawy z perspektywy dzieci. Nie biorą pod uwagę wpływu wyborów i ustawodawstwa dorosłych na dzieci. Ci ludzie mówią tylko o równości, prawach człowieka i nierównościach społecznych, ale zapominają, że dzieci też powinny mieć prawa człowieka. Powinni mieć prawo od urodzenia do obojga biologicznych rodziców. Jest to problematyczne, jeśli nie zostanie to przyznane. Brak ojca i matki jest uważany za normalny i pożądany. Od dzieci oczekuje się wtedy, że przystosują się do faktu, że to podstawowe prawo zostało im odebrane, a nawet będą za nie wdzięczne.

   Typowa dla tego tematu jest też próba przesunięcia dyskusji o dzieciach w stronę poglądu, że sprzeciw wobec małżeństw neutralnych płciowo reprezentuje homofobię i nienawiść do homoseksualistów. Ludzie, którzy tak twierdzą, myślą, że znają i czują wewnętrzne myślenie i uczucia osoby, która nie zgadza się z ich poglądami. Nie biorą pod uwagę tego, że można się nie zgadzać w sprawach tylko na podstawie faktów, ale nadal nikogo nie nienawidzić. Zwolennicy małżeństwa neutralnego pod względem płci nie biorą również pod uwagę, że wielu homoseksualistów sprzeciwia się tej kwestii. Widzą, że narusza to prawo dziecka do ojca i matki. Ateistyczny homoseksualista Bongibault stwierdził w wywiadzie (Wendy Wright, Francuscy homoseksualiści dołączają do demonstracji przeciwko małżeństwom homoseksualnym):

 

Przede wszystkim musimy chronić dziecko. We Francji celem małżeństwa nie jest ochrona miłości dwojga ludzi. Małżeństwo ma na celu zapewnienie rodziny dziecku. Najcięższe jak dotąd badania – wskazują jednoznacznie, że dzieci, które dorastają z homoseksualnymi rodzicami, mają trudności w dorastaniu. (1)

 

DLACZEGO LUDZIE POPIERAJĄ MAŁŻEŃSTWA NEUTRALNE POD WZGLĘDEM PŁCI? Próbując dowiedzieć się, jaki rodzaj postrzegania homoseksualizmu mają ludzie – czy jest to cecha wrodzona, czy też wpływają na niego pewne czynniki tła i własna reakcja na nie – ludzie zazwyczaj skłaniają się ku pierwszej opcji. Ta rzecz jest ogólnie uważana za wrodzoną skłonność

    Do wrodzonej natury homoseksualizmu odwołuje się także wielu tak zwanych przedstawicieli chrześcijańskiego ruchu gejowskiego (tutaj w Finlandii, na przykład ruch Yhteys i ruch Tulkaa kaikki) . Liisa Tuovinen, przywódczyni ruchu Yhteys, przywołała tę ogólną opinię w dyskusji telewizyjnej w 2002 roku:

 

W końcu Paweł nie ma pojęcia o homoseksualizmie, który jest tak wrodzoną cechą człowieka, że ​​nie można go zmienić. (2)

 

Kiedy homoseksualizm jest rozumiany jako cecha wrodzona, jest to z pewnością również jeden z największych powodów, dla których małżeństwa neutralne pod względem płci i homoseksualny styl życia są pozytywnie postrzegane w dzisiejszym społeczeństwie. Uważa się, że jeśli jest to cecha wrodzona, jak kolor skóry czy leworęczność, to czy nie jest słuszna obrona homoseksualnego stylu życia i ludzi, którzy mają taką cechę? Czy nie jest właściwe wspieranie ludzi w ich wyborach seksualnych?

    Ale jaka jest prawda? Wielu homoseksualistów sami zaprzeczają, że jest to wrodzone. Niektórzy mogą twierdzić, że jest to wrodzone, ale wielu przyznaje, że uwodzenie seksualne osób tej samej płci i okoliczności odegrały rolę w narodzinach ich tendencji. Były to pojęcia powszechne także w psychologii kilkadziesiąt lat temu.

    Jest to więc coś podobnego do zgorzknienia lub tego, dlaczego przestępcy zwykle pochodzą z określonych okoliczności. Nikt nie może wybrać okoliczności swojego wychowania i tego, co mu zrobiono, ale człowiek może sam wybrać, czy chce przebaczyć, czy zostanie przestępcą, czy będzie praktykował homoseksualizm. Może odczuwać pokusę robienia tych rzeczy, ale do pewnego stopnia może wybrać, jak chce żyć:

 

Czytałem interesujące badanie przeprowadzone przez eksperta: była to ankieta mająca na celu sprawdzenie, ilu aktywnych homoseksualistów uważa, że ​​tacy się urodzili. Osiemdziesiąt pięć procent ankietowanych było zdania, że ​​ich homoseksualizm był wyuczonym sposobem zachowania spowodowanym destrukcyjnym wpływem w ich domu na wczesnym etapie i pokusą innej osoby.

   W dzisiejszych czasach moje pierwsze pytanie, kiedy spotykam się z homoseksualistą, zwykle brzmi: „Kto cię do tego zainspirował?” Wszyscy mogą mi odpowiedzieć. Zapytam wtedy: „Co by się stało z tobą i twoją seksualnością, gdybyś nie spotkał swojego wujka, albo gdyby twój kuzyn nie pojawił się w twoim życiu? Albo bez ojczyma? Jak myślisz, co by się stało? W tym momencie zaczynają bić dzwony. Mówią: „Może, może, może”. (3)

 

Ole nie wierzy jednak, że istnieje jakiś „gen homoseksualizmu”. Uważa on, że przyczyny uczuć homoseksualnych są bardziej złożone i wspomina np., że zna wiele par bliźniąt jednojajowych, z których tylko jedno jest homoseksualne.

   Ole uważa, że ​​na jego zachowanie złożyło się wiele czynników, takich jak skomplikowane i słabe relacje z ojcem, kiedy był dzieckiem.

   Ole nie cofnie się przed opowiadaniem o swoich relacjach z ojcem w dzieciństwie. Czuł, że jego ojca nigdy tam nie było i bał się ojca. Ojciec czasami miał atak szału, a Ole kilka razy czuł, że jego ojciec celowo upokorzył go publicznie. Ole mówi wprost, że nienawidzi swojego ojca. (4)

 

Harriego interesuje dyskusja na temat homoseksualizmu w mediach i badania nad homoseksualizmem. Jest przekonany, że homoseksualizm ma bardzo niewiele wspólnego z czynnikami wrodzonymi. Pogląd ten opiera m.in. na fakcie, że często łatwo jest dociec, dlaczego ludzie mają skłonności homoseksualne. Zwykle były ofiarami przemocy seksualnej lub mają trudne relacje z rodzicami lub rówieśnikami.

   „To przekonało mnie, że nie chodzi przede wszystkim o geny. Nie wydaje mi się jednak, że jest niemożliwe, aby niektórzy ludzie mieli jakieś geny, które czynią ich bardziej podatnymi na skłonności homoseksualne” – mówi Harri. (5)

 

W jej przypadku Tepi uważa, że ​​homoseksualizm wynika z faktu, że ma jakiś deficyt emocjonalny, który stara się wypełnić. Tepi mówi, że jako dziecko bała się swojego ojca i nadal ma „taki strach przed mężczyznami”. Tepi mówi, że szuka matki wśród kobiet. Chociaż Tepi myśli o powodach swojego lesbijstwa, mówi też o swoim zauroczeniu kobietami: „Ponieważ poszło to trochę szokująco naturalnie, czasami naprawdę zastanawiałam się, jak to może pójść w tę stronę”. Z drugiej strony uważa, że ​​też jest ku temu powód.

   Tepi nie wierzy, że homoseksualizm jest spowodowany genami lub że osoba może być gejem lub lesbijką od urodzenia. Jej zdaniem osoba dorasta jako gej lub lesbijka, nawet bez specjalnych zaburzeń. (6)

 

Oczywiście, podobnie jak wielu gejów, zastanawiam się, skąd bierze się homoseksualizm. Uważam, że osobowość dziecka kształtuje się w ciągu pierwszych trzech lat życia, w tym seksualnie. Ma na to wpływ zarówno środowisko, jak i biologia człowieka. Wcale nie wierzę, że homoseksualizm jest dziedziczny. Dla niektórych moich krewnych mój homoseksualizm jest trudny właśnie dlatego, że obawiają się jego dziedziczności. (7)

 

Czy homoseksualizm jest spowodowany genami? Jak zauważono, obecnie standardowym wyjaśnieniem homoseksualizmu jest to, że jest on wrodzony i spowodowany przez geny lub hormony wydzielane podczas ciąży. Ludzie myślą, że homoseksualizm jest spowodowany głównie czynnikami biologicznymi.

    Jednak to wyjaśnienie nie jest poparte badaniami na bliźniętach. Bliźnięta jednojajowe mają dokładnie takie same geny i to samo środowisko w łonie matki, ale tylko jedno z nich może być zainteresowane własną płcią. Gdyby homoseksualizm był spowodowany przez geny, nie powinno tak być. Poniższy cytat pochodzi z dużego badania na ten temat, które zostało przeprowadzone w Kanadzie i obejmowało około 20 000 osób. Pokazuje, że geny i dziedziczność nie są decydującym czynnikiem w pochodzeniu homoseksualizmu.

 

Badanie przeprowadzone na bliźniakach w Kanadzie wykazało, że czynniki społeczne są ważniejsze niż geny (…)

   Wyniki badań pokazują, że geny nie mają większego znaczenia. Jeśli jedno z pary bliźniaków jednojajowych było homoseksualistą, istniało 6,7% prawdopodobieństwo, że drugi bliźniak również interesował się osobami tej samej płci. Odsetek bliźniąt nieidentycznych wynosił 7,2%, a rodzeństwa 5,5%. Wyniki te zdecydowanie nie zgadzają się z wyżej wymienionym modelem genetycznym homoseksualizmu.

   Środowisko, w którym bliźnięta rosną w macicy matki, jest dokładnie takie samo dla obu bliźniąt pod względem hormonów, a zatem wyniki uzyskane przez Bearmana i Bruckera obalają teorię, że brak równowagi hormonów matki w czasie ciąży powoduje homoseksualizm.

   (...) Poprzednie badania bliźniacze obejmowały pacjentów w klinikach lub za pośrednictwem organizacji homoseksualnych lub w inny sposób miały ograniczoną próbę. Bearman i Brucker twierdzą, że ich badanie jest najbardziej wiarygodne, ponieważ opiera się na losowej próbie z badania młodzieży obejmującego cały naród. Było około 20 000 obiektów testowych! Co więcej, naukowcy nie polegali na tym, co jeden z bliźniaków powiedział na temat orientacji seksualnej bliźniaka: zamiast tego poszli do drugiego bliźniaka i zapytali go o to.  (8)

 

Badacze homoseksualizmu na ogół nie wierzą w wrodzoną naturę homoseksualizmu. Olli Stĺlström, członek-założyciel fińskiego ruchu Seta, poruszył tę kwestię w swojej rozprawie Homoseksuaalisuuden sairausleiman loppu (Koniec piętnowania homoseksualizmu jako choroby, 1997). Stwierdził, że badacze homoseksualizmu od dawna nie popierają teorii „urodziłem się gejem”. Odniósł się do dwóch konferencji naukowych, w których uczestniczyły setki naukowców:

 

Dwie konferencje naukowe w grudniu 1987 roku można uznać za przełomowy moment w historii…

z udziałem 100 badaczy homoseksualizmu z 22 różnych krajów w 100 grupach roboczych… Konferencje były również zgodne co do tego, że nie jest uzasadnione zastępowanie klasyfikacji homoseksualizmu jako zaburzenia psychicznego teoriami natury wrodzonej. Uznano za konieczne ogólne odrzucenie zasadniczego poglądu na homoseksualizm, zgodnie z którym homoseksualizm posiada istotę niezależną od czasu i kultury, która ma określoną przyczynę. (str. 299-300)

 

Dzikie dzieci . Jednym ze wskaźników tego, jak bardzo seksualność jest związana z okolicznościami i czynnikami środowiskowymi, są małe dzieci porzucone, by żyć ze zwierzętami. Nie mają absolutnie żadnego zainteresowania seksualnego. Pokazuje to, że na seksualność człowieka wpływają również czynniki społeczne. Biologia nie jest jedynym czynnikiem decydującym. Badacz psychologii rozwojowej i adiunkt psychologii Risto Vuorinen opowiada w swojej książce Minän synty ja kehitys (1997) o tych porzuconych małych dzieciach, tzw. zdziczałych dzieciach, wychowywanych przez zwierzęta. Gdyby o seksualności decydowały tylko geny, nie byłoby takich przypadków:

 

Aseksualność zdziczałych dzieci jest przełomowym odkryciem. Pomimo dojrzałości fizycznej nie wykazują zainteresowania seksualnego... Wydaje się, że istnieje wczesny okres krytyczny dla rozwoju seksualności.

 

Wielu zwolenników małżeństwa neutralnego pod względem płci przyznało bezpośrednio, że argument dotyczący wrodzonej natury nie jest prawdziwy ani uzasadniony. Jednym z nich jest John Corvino, który nie uważa homoseksualizmu za cechę wrodzoną. Stwierdził: „Ale zły argument to zły argument, bez względu na to, jak przyjemne – i prawdziwe – wnioski można z niego wyciągnąć” (9).

   Badania pokazują, że tożsamość seksualna również może zmieniać się w pewnym stopniu wraz z wiekiem, ale najczęściej w zwykłym kierunku heteroseksualnym. Dla niektórych młodych ludzi ich tożsamość płciowa może być nadal niejasna, ale z wiekiem większość z nich znajdzie normalną tożsamość heteroseksualną:

 

Amerykańskie badanie na dużą skalę opublikowane w 2007 roku na temat zmieniającej się tożsamości seksualnej 16-22-latków wykazało, że orientacja homoseksualna lub biseksualna ma 25 razy większe prawdopodobieństwo zmiany orientacji na heteroseksualną w ciągu roku niż odwrotnie. U większości nastolatków uczucia homoseksualne słabną wraz z wiekiem. Około 70 procent 17-letnich chłopców, którzy wyrażali jednostronne zainteresowanie homoseksualne, wyrażało jednostronną heteroseksualność w wieku 22 lat. (Savin-Williams & Ream 2007: 385 s.) (10)

 

CZY TRADYCYJNE PRAWO MAŁŻEŃSKIE JEST DYSKRYMINUJĄCE? Jednym z argumentów przemawiających za małżeństwem neutralnym pod względem płci jest to, że tradycyjne prawo małżeńskie jest dyskryminujące. Dlatego zwolennicy małżeństw neutralnych płciowo, broniąc swoich poglądów, mówią o równości i walce z dyskryminacją. Media mogą również przedstawiać pięknie opakowane wiadomości o prawach człowieka i równości.

 

Prawo do małżeństwa dla wszystkich dorosłych i zmiana sensu małżeństwa . Mówiąc o dyskryminacji w związku z tradycyjnym prawem małżeńskim, należy stwierdzić, że wszyscy dorośli mają prawo do małżeństwa. Tutaj nie ma wyjątku. Każdy dorosły mężczyzna lub kobieta może zawrzeć związek małżeński z płcią przeciwną. Tradycyjne prawo małżeńskie jest więc już równe i nikogo nie dyskryminuje. Twierdzenie inaczej jest sprzeczne z faktami.

    Zamiast tego, wysiłki zmierzające do rozszerzenia małżeństwa na pary tej samej płci również zmieniają znaczenie małżeństwa. Słowo małżeństwo nabiera nowego znaczenia, którego wcześniej nie miało. To tak, jakby argumentować, że na przykład normalny stosunek pracy między pracodawcą a pracownikiem oznacza małżeństwo lub że rower i samolot to samochody, nawet jeśli tak nie jest. Słowo, które przez wieki w historii ludzkości rozumiane było wyłącznie jako związek między mężczyzną i żoną, zmienia tym samym znaczenie na inne poprzez neutralną płciowo koncepcję małżeństwa. Zmienia praktykę, która dominowała we wszystkich głównych kulturach od tysięcy lat.

 

Inne formy czułości. Mówienie, że prawo małżeńskie neutralne pod względem płci wyeliminuje nierówności i dyskryminację, jest złym argumentem, ponieważ istnieją inne rodzaje związków. Bo jeśli związek homoseksualny nazywa się małżeństwem, jak można uzasadnić wyłączenie innych rodzajów związków spod tego samego ustawodawstwa? Dlaczego tylko mniejszość homoseksualna powinna być objęta prawodawstwem dotyczącym małżeństw? Jeśli podążamy tą samą logiką, z jaką ludzie próbują teraz bronić tej kwestii, następujące rodzaje relacji również powinny zostać objęte zakresem prawodawstwa. Jeśli są wykluczane, to zgodnie z tą samą logiką jest to dyskryminacja i wspieranie nierówności. Takie wyniki osiąga się, jeśli pójdziemy za założeniami zwolenników małżeństwa neutralnego płciowo i zmienimy znaczenie słowa małżeństwo:

 

• Relacje między matką i córką, ponieważ mieszkają w tym samym gospodarstwie domowym

 

• Mężczyzna, który mieszka ze swoim psem

 

• Związki poligamiczne

 

• Dwóch studentów mieszkających w tym samym akademiku

 

• Związki kazirodcze to także jedna z form. Nawet zwolennicy małżeństw homoseksualnych na ogół nie akceptują takich związków, ponieważ postrzegają je jako moralnie złe. Jednak ci, którzy mają negatywny stosunek do małżeństwa neutralnego płciowo, mogą je odrzucić z tego samego powodu. Mogą uznać to za moralnie złe.

 

Profesor Anto Leikola pisał o tym problemie w czasopiśmie [Uniwersytet] Yliopisto (8 / 1996) pod tytułem Olisiko rakkauskin rekisteröitävä? [Czy miłość też powinna być rejestrowana?] . Powiedział, że kierując się tą samą logiką, niekonsekwentne jest ograniczanie problemu tylko do homoseksualistów. Dlaczego tylko one miałyby być objęte zakresem prawa małżeńskiego, skoro istnieje wiele innych rodzajów związków odbiegających od normy?

 

Co jeśli rodzeństwo, które jest do siebie bardzo przywiązane, chce mieć razem mieszkanie i nie tylko, a nawet adoptować wspólne dziecko? Dlaczego im ma być trudniej niż homoseksualistom? Czy dlatego, że istnieje miłość między tymi ostatnimi, ale nie między poprzednimi, czy też między innymi tylko przyjaciółmi? …W sumie rejestracja związku partnerskiego jest wydarzeniem towarzyskim …Jeżeli taką możliwość daje się osobom tej samej płci, to nadal nie rozumiem, dlaczego miałaby być ograniczona do homoseksualistów. A może uważamy, że wszyscy ludzie tej samej płci, którzy mieszkają razem i są do siebie przywiązani, są homoseksualistami? Czy też uważamy, że homoseksualizm nie musi mieć nic wspólnego z seksualnością... Jeśli uznamy, że pożądane jest rejestrowanie związków homoseksualnych, a innych nie, to fakt, że chodzi o rejestrację orientacji seksualnej,

 

Większość homoseksualistów nie szuka małżeństwa . Kiedy dążono do małżeństwa neutralnego pod względem płci, jednym z głównych punktów była walka z dyskryminacją i nierównością. Uważa się, że małżeństwa neutralne pod względem płci, w których pary homoseksualne mogą się pobrać, wyeliminują dyskryminację.

    Faktem jest jednak, że w tych krajach, w których małżeństwa homoseksualne obowiązują od dawna, tylko nieliczni chcieli się pobrać. W Holandii małżeństwa osób tej samej płci obowiązują od dziesięciu lat, ale tylko 20% par homoseksualnych zawiera związki małżeńskie. W odniesieniu do osób liczba ta jest jeszcze niższa. Według niektórych szacunków tylko 8% osób homoseksualnych zawiera małżeństwo. W praktyce liczby pokazują, że tylko niewielka mniejszość homoseksualistów była zainteresowana zawarciem związku małżeńskiego. Zamiast tego zdecydowana większość z nich nie chciała (zgodnie z własnym sposobem myślenia kibiców) doświadczyć równości i wolności od dyskryminacji.

 

STACJA DZIECI . Jak stwierdzono, małżeństwo neutralne pod względem płci jest uzasadnione z punktu widzenia równości i jako kwestia praw człowieka. Wyjaśniono, że przyjęcie tej sprawy usunęłoby niesprawiedliwość legislacji.

    Temat ten został jednak rozpatrzony dopiero z perspektywy dorosłych, a dzieci zostały zapomniane. Neutralne pod względem płci prawo małżeńskie jest rzeczywiście kwestią praw człowieka, ale przeciwieństwem tego, co się sugeruje: oznacza naruszenie praw człowieka dzieci. Bowiem w przypadkach, gdy pary homoseksualne zamierzają mieć dzieci (jest to możliwe np. dzięki bankom nasienia i wypożyczeniu macicy lub gdy jeden z homoseksualistów był w przejściowym związku heteroseksualnym), oznacza to oddzielenie dziecka od biologicznego ojca lub matką od urodzenia tylko dlatego, że dorośli uważają małżeństwo neutralne pod względem płci za swoje prawo. Neutralne pod względem płci prawo małżeńskie dyskryminuje zatem dzieci kosztem dorosłych. Wolności dorosłych są stawiane przed podstawowymi prawami dzieci.

    Są oczywiście sytuacje, w których dziecko musi dorastać bez ojca lub matki, ale inną sprawą jest celowe pozbawianie dziecka ojca lub matki tylko po to, by spełnić życzenia dorosłych. Tak dzieje się w małżeństwie neutralnym pod względem płci, w którym uzyskuje się dzieci.

    We Francji wielu homoseksualistów zajęło stanowisko w tej sprawie. Widzą, że neutralne pod względem płci prawo małżeńskie narusza prawo dziecka do ojca i matki. Dlatego odrzucają małżeństwa neutralne pod względem płci:

 

Jean-Pierre Delaume-Myyard: Czy jestem homofobem homoseksualnym… Jestem przeciwny małżeństwom neutralnym pod względem płci, ponieważ bronię prawa dziecka do posiadania ojca i matki. (11)

 

Jean-Marc Veyron la Croix: Każdy ma swoje ograniczenia: fakt, że nie mam dziecka i tęsknię za dzieckiem, nie daje mi prawa do odbierania matczynej miłości dziecku. (12)

 

Hervé Jourdan: Dziecko jest owocem miłości i musi pozostać owocem miłości. (13)

 

Posiadanie dzieci . Jeśli chodzi o związki heteroseksualne, mają one jedną dużą różnicę w porównaniu do związków tej samej płci: tylko związki heteroseksualne mogą mieć dzieci, te drugie nie. Jest to również jeden z głównych powodów, dla których małżeństwo męża i żony jest najlepszym punktem wyjścia dla dzieci. Daje dzieciom możliwość dorastania od samego początku pod opieką biologicznego ojca i matki.

    Z drugiej strony problem ze związkami homoseksualnymi polega na tym, że jeśli dzieci uzyskuje się poprzez tymczasowe związki heteroseksualne lub sztucznymi metodami, takimi jak wypożyczanie macicy lub banki nasienia, pozostawia to dziecko bez ojca lub matki. Brakuje mu w domu co najmniej jednego z biologicznych rodziców, z którymi mógłby dorastać. Dziecko od początku musi żyć bez swojego drugiego biologicznego rodzica z powodu wyborów dorosłych.

    Ci, którzy sami wychowali się w rodzinie homoseksualnej, krytykowali praktykę pozbawiania dziecka w ten sposób prawa do ojca lub matki; odwołując się do równości między dorosłymi. Pozbawione są prawa do któregokolwiek z rodziców.

    Jean-Dominique Bunel, który dorastał ze swoją matką lesbijką i jej partnerką, opowiada, jak tego doświadczył. Cierpiał na brak ojca. W innym miejscu mówi też, że gdyby małżeństwa neutralne pod względem płci obowiązywały już, gdy dorastał, pozwałby państwo, ponieważ umożliwiło to naruszenie praw jego dziecka:

 

Brak ojca przeżywałam jako amputację… Cierpiałam na brak ojca, na brak jego codziennej obecności, męskiego charakteru i przykładu, który równoważyłby relacje mojej mamy z kochanką. Bardzo wcześnie zdawałem sobie sprawę z tego niedociągnięcia. (14)

 

Poniższy komentarz również odnosi się do tego problemu. Brak ojca lub matki jest powodem, dla którego dzieciom trudno dorastać w środowisku homoseksualnym. Nie chodzi o to, czy samotny rodzic homoseksualny nie nadaje się do rodzicielstwa, ale raczej o celowe pozbawienie dziecka obecności drugiego biologicznego rodzica od urodzenia:

 

Robert Oscar Lopez (2012) krytykuje retorykę homofobii jako uprzedzoną i zawężoną, ponieważ określa ona również ludzi takich jak on jako homofobów, którzy wychowali się w domu pary lesbijek, dużą część swojego życia spędzili w kulturze homoseksualnej, ale którzy nadal sprzeciwiają się małżeństwu neutralnemu pod względem płci, ponieważ uważają, że narusza ono prawa dziecka do ojca i matki. Zdaniem Lopeza trudno jest być zaszufladkowanym jako homofob, tylko dlatego, że otwarcie mówi, że brak ojca był dla niego równie trudny, dorastając w domu matki i jej partnerki. „Niezależnie od tego, czy para osób tej samej płci stara się powielić model heteroseksualnego rodzicielstwa poprzez macierzyństwo zastępcze, sztuczne zapłodnienie, rozwód czy skomercjalizowaną adopcję, podejmuje wiele moralnego ryzyka. Dzieci, które znajdują się w samym środku tego moralnego ryzyka, są świadomi roli swoich rodziców w tworzeniu stresującego i złożonego emocjonalnie życia, które oddziela je od tradycji kulturowych, takich jak Dzień Ojca i Dzień Matki. Sytuacja dzieci jest utrudniona, gdy nazywa się je „homofobami” po prostu dlatego, że cierpią – i przyznają się – z powodu naturalnego stresu narzucanego im przez rodziców. (Lopez 2013.) (15)

 

Gdy dzieci uzyskuje się sztucznymi metodami, takimi jak wypożyczanie macicy i banki nasienia, musimy stawić czoła licznym problemom etycznym. Problem z wynajmowaniem macicy polega na tym, że matka musi porzucić dziecko, które nosi. Jest to cel w wynajmie macicy. Oczekuje się od niej stłumienia swoich uczuć do dziecka i otrzymuje za to zapłatę. Sprzedaje swoje prawa dziecku, którego może już nigdy nie zobaczyć. Jednak dla wielu mogło to być zbyt ciężkie ze względu na ich instynkt macierzyński, który skłonił je do rozwiązania umowy o macierzyństwo zastępcze. Te kobiety zrozumiały, że kochają dziecko w sobie, co sprawiło, że zmieniły zdanie.

    Ponadto wynajmowanie macicy jest problematyczne dla dzieci. Bo kiedy matka rezygnuje z prawa do dziecka, dziecko może to odczuć jako porzucenie. Mogą pojawić się dla niego pytania, dlaczego jego matka sprzedała go za pieniądze i nie dba o to. Między innymi strona internetowa Alany Newman AnonymousUS.org opowiada o doświadczeniach i uczuciach takich dzieci.

    Żyjący w homoseksualnym związku Frank Litgvoet szczerze opowiada o podobnym przypadku. Opowiada o swoich adoptowanych dzieciach, które tęskniły za matką. Dzieciom trudno było zrozumieć, dlaczego matka w ogóle zostawiła swoje dzieci:

 

Sytuacja dziecka „bez matki” w adopcji otwartej nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać, ponieważ dotyczy rodzącej matki, która pojawia się w życiu dziecka i odchodzi. A kiedy matki nie ma fizycznie, to nadal jest, jak wiemy z opowieści wielu adoptowanych dzieci, które osiągnęły dorosłość, obecna w snach, obrazach, tęsknocie i zmartwieniach. Pojawienie się mamy w życiu naszych dzieci jest zazwyczaj wspaniałym przeżyciem. Dzieciom jest trudniej, gdy matka odchodzi, nie tylko dlatego, że smutne jest pożegnanie z ukochaną osobą dorosłą, ale także dlatego, że rodzi to trudne i bolesne pytanie, dlaczego matka w ogóle zostawiła swoje dziecko. (16)

 

A co z etyką banków nasienia i zabiegów zapłodnienia? Opierają się na fakcie, że mężczyźni dobrowolnie oddali swoje nasienie do inseminacji, więc ci mężczyźni z pewnością nie będą musieli cierpieć z powodu tych samych trudnych uczuć, które mogą wystąpić przy wypożyczaniu macicy.

    Problem z leczeniem bezpłodności polega jednak na tym, że obciążają one dzieci ciężarem braku ojca. Sztucznie urodzone dzieci mogą czuć się bardzo trudne, jeśli matka celowo wprowadziła je w stan, w którym nie mogą znać i kontaktować się z ojcem. Tapio Puolimatka opisuje badania psychiatry z Uniwersytetu Yale, Kyle'a Pruetta na ten temat (Kyle Pruett: Fatherneed, Nowy Jork, Broadway, 2000). Dzieciom trudno jest żyć w stanie pośrednim bez relacji z biologicznym ojcem:

 

Psychiatra z Uniwersytetu Yale, Kyle Pruett (2000: 207), konkluduje na podstawie swoich badań, że dzieci urodzone w wyniku sztucznego zapłodnienia i wychowane bez ojca mają nienasycony „głód stałej obecności ojca”. Jego badania pokrywają się z badaniami rozwodów i samotnego rodzicielstwa, które podkreślają podobny brak ojcostwa. Badania Pruetta podkreślają również, że dzieci urodzone w wyniku sztucznego zapłodnienia, które nie mają informacji o swoim ojcu, mają głębokie i niepokojące pytania o swoje biologiczne pochodzenie i rodzinę, z której biologicznie pochodzą. Te dzieci nie znają swojego ojca ani rodziny swojego ojca i odrażające jest dla nich życie w stanie pośrednim bez relacji z biologicznym ojcem (Pruett 2000: 204-208) (17)

 

Alana Newman kontynuuje ten sam temat. Ona sama urodziła się w wyniku sztucznego zapłodnienia, w którym użyto nasienia od anonimowego dawcy. Zdecydowanie sprzeciwia się praktyce pozbawiania dziecka możliwości nawiązania relacji z własnymi biologicznymi rodzicami i dorastania pod ich opieką. W wyniku własnych doświadczeń cierpiała na problemy tożsamościowe i nienawiść do płci przeciwnej. W swoim pisemnym zeznaniu złożonym ustawodawcy Kalifornii napisała na ten temat:

 

Zacząłem od sztucznego zapłodnienia nasieniem od anonimowego dawcy. Chociaż intencje mojej matki były dobre i bardzo mnie kochała, stanowczo sprzeciwiam się takim praktykom. … Chociaż szacunek dla różnych rodzin jest dobroczynny, to czasem taki szacunek stoi w bezpośredniej sprzeczności z prawami dziecka: dziecko ma prawo do nawiązania relacji z własnymi biologicznymi rodzicami i dorastania pod ich opieką. Dziecko ma prawo nie być sprzedawane, sprzedawane ani oddawane, chyba że jest to konieczne. Każde dziecko urodzone przez osobę samotną lub parę osób tej samej płci jest z definicji pozbawione związku z przynajmniej jednym z biologicznych rodziców, a zatem stanowi naruszenie praw człowieka…

   … Cierpiałam na problemy z tożsamością, które podważały moją równowagę psychiczną, nieufność i nienawiść do płci przeciwnej, poczucie bycia uprzedmiotowionym – jakbym istniała tylko jako cudza zabawka. Czułem się, jakbym był eksperymentem naukowym. (18)

 

Znaczenie rodziców dla dzieci . W programach telewizyjnych i artykułach prasowych często mówi się o tym, jak dzieci chcą odnaleźć biologicznego rodzica, którego nigdy nie spotkały i który zniknął z ich życia. Tęsknią za odnalezieniem własnych korzeni i spotkaniem biologicznego ojca lub matki, których im brakuje. Staje się to obecnie coraz bardziej powszechne, np. z powodu zwiększonej liczby rozwodów.

    Z punktu widzenia dziecka istotny jest fakt, że oboje biologiczni rodzice są przy sobie i troszczą się o siebie nawzajem. Wychodzi to również z licznych praktycznych obserwacji życiowych. Te dzieci, których relacje z rodzicami zostały zerwane, np. w wyniku alkoholu, przemocy czy zwykłego rozwodu, napotykają w życiu wiele problemów, które rzadko spotykają dzieci wychowujące się w nienaruszonych rodzinach. Wskazuje na to mały praktyczny przykład. Pokazuje, jak szczególnie współczesny jest brak ojca, czyli brak ojca w domu:

 

Kiedy przemawiałem na pewnym męskim obozie w Hume Lake w Kalifornii, wspomniałem, że przeciętny ojciec spędza ze swoim dzieckiem tylko trzy minuty dziennie. Po spotkaniu jeden mężczyzna zakwestionował moje informacje.

    Zbeształ go: „Wy, kaznodzieje, tylko mówicie różne rzeczy. Według najnowszych badań przeciętny ojciec spędza ze swoimi dziećmi nawet trzy minuty dziennie, ale 35 sekund ”.

   Wierzę mu, ponieważ pracował jako inspektor szkolny w środkowej Kalifornii. Właściwie, podał mi kolejną zaskakującą statystykę.

   W pewnym okręgu szkolnym w Kalifornii było 483 uczniów objętych nauczaniem specjalnym. Żaden z tych uczniów nie miał ojca w domu.

   W pewnym rejonie na obrzeżach Seattle 61% dzieci żyje bez ojca.

   Brak ojca to w dzisiejszych czasach przekleństwo. (19) 

 

Jak to się ma do omawianego tematu? Krótko mówiąc, obecność obojga biologicznych rodziców, miłość rodziców do siebie nawzajem i oczywiście do dziecka jest ważna dla jego dobrostanu i rozwoju. Istnieje wiele badań, które pokazują, że dziecko najlepiej rośnie i rozwija się, jeśli pozwala się mu przebywać z własnymi biologicznymi rodzicami w rodzinie o niskim poziomie konfliktów. Jeśli punktem porównania są dzieci, które doświadczyły rozwodu rodziców lub rodzin niepełnych, nowych rodzin i związków konkubinackich, to okazały się one gorszymi alternatywami pod względem rozwoju dzieci. W związkach homoseksualnych problem jest jeszcze większy (jeśli dzieci uzyskuje się poprzez tymczasowe związki heteroseksualne lub sztucznymi metodami), ponieważ w nich dziecko od początku życia jest odseparowane od co najmniej jednego rodzica. Z pewnością nie jest to dobra opcja dla dzieci, jak już wspomniano powyżej.

    Kilka komentarzy pokazuje, jak ważne jest posiadanie w rodzinie obojga biologicznych rodziców. Osoba planująca rozwód ze współmałżonkiem powinna się dwa razy zastanowić. Oczywiście żaden rodzic nie jest doskonały, a czasem mieszkanie w separacji może być konieczne np. z powodu przemocy. Jednak dla dzieci najlepszą opcją jest, aby rodzice pogodzili się ze sobą i nauczyli się akceptować siebie nawzajem:

 

David Poponoe, socjolog, Rutgers University: Badania w naukach społecznych rzadko dają pewne wyniki. Jednak w mojej trzydziestoletniej pracy jako naukowiec społeczny poznałem kilka zestawów faktów, w których ciężar dowodów jest tak decydujący po jednej stronie: ogólnie rzecz biorąc, rodziny z dwojgiem (biologicznych) rodziców są lepsze dla dziecka niż samotne -rodziny macierzyste lub mieszane. (20)

 

Badania jednoznacznie wskazują, że struktura rodziny ma znaczenie dla dzieci i że najlepiej wspiera je struktura rodzinna, w której na czele rodziny stoi dwoje biologicznych rodziców w małżeństwie, a poziom konfliktów między rodzicami jest niski. Dzieci z rodzin niepełnych, dzieci urodzone przez niezamężne matki, dzieci z rodzin mieszanych lub kohabitujących są bardziej narażone na rozwój w złym kierunku... Dlatego ważne jest, aby dziecko promowało silne i stabilne małżeństwa między biologicznymi rodzicami. (21)

 

Gdybyśmy zostali poproszeni o zaprojektowanie systemu zapewniającego zaspokojenie wszystkich podstawowych potrzeb dzieci, prawdopodobnie skończylibyśmy gdzieś, co jest podobne do ideału posiadania dwojga rodziców. Teoretycznie taki plan nie tylko zapewnia dzieciom czas i zasoby dwóch dorosłych, ale także zapewnia system kontroli i równowagi, który promuje rodzicielstwo wysokiej klasy. Biologiczny związek obojga rodziców z dzieckiem zwiększa prawdopodobieństwo, że rodzice są w stanie identyfikować się z dzieckiem i są gotowi do poświęceń dla dziecka. Zmniejsza również prawdopodobieństwo wykorzystywania dziecka przez rodziców. (22)

 

Przekonywująco wykazano, że dzieci nie rozwijają się pomimo dobrej opieki fizycznej, jeśli są przetrzymywane w bezosobowych instytucjach, a separacja od matki – zwłaszcza w pewnych okresach – jest dla dziecka bardzo szkodliwa. Typowymi konsekwencjami opieki instytucjonalnej są upośledzenie umysłowe, obojętność, regres, a nawet śmierć, gdy nie ma wystarczającej liczby zastępczej matki. (23)

 

Jak stwierdzono, znaczenie obojga rodziców w życiu dzieci zostało uznane za kluczowe. Potwierdzają to praktyczne doświadczenia i liczne badania. Samotny rodzic może pełnić wzorową rolę jako rodzic, ale to nie zastępuje brakującego rodzica płci przeciwnej. Według badań dzieci, które dorastały w rozbitych rodzinach (rodziny niepełne, nowe rodziny...) mają więcej problemów z następujących rodzajów. Pokazują, jak ważna jest kochająca obecność obojga biologicznych rodziców:

 

• Poziom wykształcenia i odsetek absolwentów szkół są niższe

 

• Chłopcy, którzy dorastali bez ojca, częściej spychani są na drogę przemocy i przestępczości

 

• Zaburzenia emocjonalne, depresja i próby samobójcze częściej występują u dzieci, które nie mają obojga rodziców w rodzinie

 

• Używanie narkotyków i alkoholu jest bardziej powszechne

 

• Częściej dochodzi do ciąż wśród nastolatek i doświadczania wykorzystywania seksualnego

 

Jak w tej sytuacji plasują się dzieci wychowywane przez pary homoseksualne?

    Krótko mówiąc, mają te same problemy, co inne dzieci, które pochodzą z rozbitych relacji rodzinnych. Poniższa tabela, związana z badaniami australijskiego Sotiriosa Sarantokisa na ten temat (22), daje pewne wskazówki na ten temat. Opracowanie, które sporządził w 1996 roku, było największym badaniem porównującym wyniki rozwojowe dzieci do roku 2000. W badaniu uwzględniono oceny własne rodziców, wyniki w szkole oraz oceny nauczycieli dotyczące rozwoju dzieci:

 

Osiągnięcie językowe

Rodzina zamężna 7,7

Rodzina mieszkająca w konkubinacie 6,8

Rodzina homoseksualna 5,5

Osiągnięcie matematyczne

Rodzina zamężna 7,9

Rodzina mieszkająca w konkubinacie 7,0

Rodzina homoseksualna 5,5

Edukacja nauk społecznych

Rodzina zamężna 7,3

Rodzina mieszkająca w konkubinacie 7,0

Rodzina homoseksualna 7,6

Hobby sportowe

Rodzina zamężna 8,9

Rodzina mieszkająca w konkubinacie 8,3

Rodzina homoseksualna 5,9

Towarzyskość

Rodzina zamężna 7,5

Rodzina mieszkająca w konkubinacie 6,5

Rodzina homoseksualna 5,0

Stosunek do nauki

Rodzina zamężna 7,5

Rodzina mieszkająca w konkubinacie 6,8

Rodzina homoseksualna 6,5

Relacja rodzic – szkoła

Rodzina zamężna 7,5

Rodzina mieszkająca w konkubinacie 6,0

Rodzina homoseksualna 5,0

Pomoc w odrabianiu zadań domowych

Rodzina zamężna 7,0

Rodzina mieszkająca w konkubinacie 6,5

Rodzina homoseksualna 5,5

 

 

 

Inne podobne badanie przeprowadził profesor socjologii Mark Regnerus. Zbadano wpływ struktur rodzinnych na dzieci. Zaletą badania było to, że opierało się na losowym doborze próby i dużej próbie (15 000 amerykańskiej młodzieży). Dodatkowo próba została rozszerzona o gospodarstwa domowe, w których jeden z dorosłych był czasami w związku homoseksualnym. Badanie zostało opublikowane w Social Science Research, czołowej publikacji socjologicznej. Badanie to wykazało, że dzieci par homoseksualnych mają znacznie więcej problemów emocjonalnych i społecznych niż dzieci, które dorastały z obojgiem biologicznych rodziców. Robert Oscar Lopez, który sam dorastał z matką lesbijką i jej partnerką, skomentował badania Regnerus:

 

Badania Regnerus zidentyfikowały 248 dorosłych dzieci, których rodzice mieli romantyczny związek z osobą tej samej płci. Kiedy tym dorosłym dzieciom zaoferowano możliwość szczerej oceny swojego dzieciństwa retrospektywnie z perspektywy dorosłości, udzieliły odpowiedzi, które nie pasowały dobrze do egalitarnego roszczenia nieodłącznie związanego z programem małżeństw neutralnych płciowo. Jednak te wyniki są poparte czymś, co jest ważne w życiu, a mianowicie zdrowym rozsądkiem: Trudno jest dorastać inaczej niż inni ludzie, a te trudności zwiększają ryzyko, że dzieci będą miały trudności z przystosowaniem się i będą samoleczyć się alkoholem i inne formy niebezpiecznych zachowań. Każdy z tych 248 rozmówców niewątpliwie ma swoją własną ludzką historię z wieloma komplikującymi czynnikami. Jak moja własna historia, historie tych 248 osób są warte opowiedzenia. Ruch homoseksualny robi wszystko, aby nikt go nie słuchał. (25)

 

Nie powinno dziwić, że dzieci par homoseksualnych mają problemy. To samo dotyczy wszystkich dzieci, które pochodzą z rozbitych rodzin. Mają o wiele więcej problemów w życiu niż dzieci, które miały przywilej dorastania w nienaruszonej rodzinie biologicznej. Ponadto kultura homoseksualna jest problematyczna dla dzieci, m.in. z następujących powodów. Wprowadzają niestabilność w życie dzieci:

 

• Geje mają luźniejsze związki. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku homoseksualnych mężczyzn, którzy według jednego z badań (Mercer i in. 2009) mają pięć razy więcej relacji seksualnych niż mężczyźni heteroseksualni.

 

• Kobiety homoseksualne charakteryzują się krótkimi związkami. Stwierdzono, że odsetek różnic między parami kobiet jest znacznie wyższy niż w przypadku par mężczyzn. Ponadto w porównaniu z parami heteroseksualnymi procentowe różnice są znacznie wyższe. Powoduje to również niestabilność życia dzieci.

 

• Gdy rotacja par jest duża i przynajmniej jeden z dorosłych nie jest własnym rodzicem dziecka, wzrasta ryzyko wykorzystywania seksualnego. Badanie przeprowadzone przez Regnerus wykazało, że tylko 2% dzieci wychowywanych przez biologicznego ojca i matkę przyznało, że było dotykanych seksualnie, podczas gdy 23% dzieci wychowywanych przez matkę lesbijkę stwierdziło, że doświadczyło tego samego. To samo było mniej powszechne wśród homoseksualistów płci męskiej niż wśród par żeńskich.

 

• Jak wiadomo, wielu działaczy ruchu homoseksualnego sprzeciwiało się i szkalowało takim działaniom, w których ludzie dobrowolnie chcą pozbyć się homoseksualnego stylu życia. Zaatakowali go, twierdząc, że jest szkodliwy.

    Jednak styl życia wielu homoseksualistów jest w rzeczywistości szkodliwy i ryzykowny ze względu na wiele relacji seksualnych. Szczególnie mężczyźni są narażeni na zwiększone ryzyko zarażenia się chorobami przenoszonymi drogą płciową i innymi chorobami przenoszonymi z jednej osoby na drugą. Problemem jest między innymi AIDS. Może to znacznie skrócić ich własne życie, ale może też odebrać dziecku kolejnego rodzica. To również sprawia, że ​​życie dzieci jest niestabilne. Poniższy cytat mówi więcej na ten temat. To badanie prowadzone przez dr Roberta S. Hogga. Jego grupa zbierała dane na temat homoseksualnych i biseksualnych mężczyzn w rejonie Vancouver w latach 1987-1992. W badaniu przyjrzano się wpływowi choroby, a nie tendencji, na średnią długość życia. Na szczęście szczepionki rozwijały się od wcześniejszych czasów,

 

Prawdopodobieństwo, że mężczyźni bi i homoseksualni dożyją wieku od 20 do 65 lat, wahało się między 32 a 59 procent. Liczby te są znacznie niższe niż w przypadku innych mężczyzn, którzy mieli 78 procent szans na przeżycie w wieku od 20 do 65 lat. Wniosek: W dużym kanadyjskim mieście oczekiwana długość życia homoseksualnych i biseksualnych mężczyzn w wieku 20 lat wynosi 8-20 lat mniej niż inni mężczyźni. Według naszych szacunków, gdyby ten sam trend śmiertelności się utrzymywał, prawie połowa homoseksualnych i biseksualnych mężczyzn w wieku 20 lat nie dożyje 65. urodzin. Nawet przy najbardziej liberalnych założeniach homoseksualni i biseksualni mężczyźni w tym centrum miejskim mają obecnie oczekiwaną długość życia równą wszystkim mężczyznom w Kanadzie w 1871 r. (26)

 

JAK LUDZIE REAGUJĄ NA TO?  Jak stwierdzono, samotny homoseksualny rodzic może dawać z siebie wszystko w roli rodzica i starać się być dobrym rodzicem dla swojego dziecka. Nie możesz temu zaprzeczyć.

    Jednak faktem jest również, że struktura rodziny ma znaczenie. Liczne badania, praktyczne doświadczenia życiowe i zdrowy rozsądek pokazują, że najlepiej jest, aby dzieci dorastały w towarzystwie i troskliwej opiece własnych biologicznych rodziców. Oczywiście nie zawsze dzieje się to idealnie, ponieważ rodzice są wadliwi, ale ogólnie stwierdzono, że dzieci radzą sobie lepiej, jeśli obecni są oboje biologiczni rodzice.

    Jak więc na te informacje reagują zwolennicy małżeństw neutralnych płciowo lub czy stawiają one pod znakiem zapytania homoseksualny styl życia? Zwykle objawia się następującymi reakcjami:

 

Powszechne są oskarżenia o homofobię i mowę nienawiści . Wiele osób podnosi ten zarzut, ale nie uważa, że ​​nawet jeśli się w czymś nie zgadzamy, nie oznacza to nienawiści do drugiej osoby. Ci, którzy się spierają, nie znają wewnętrznego sposobu myślenia drugiej osoby i mogą nie rozumieć, że pomimo różnicy zdań drugą osobę można kochać, a przynajmniej próbować kochać. Należy zrozumieć tę różnicę.

    Z drugiej strony najbardziej zagorzali zwolennicy małżeństwa neutralnego pod względem płci często oczerniają i oczerniają ludzi, którzy widzą rzeczy inaczej niż oni. Chociaż twierdzą, że reprezentują miłość, nie działają zgodnie z nią. Jeśli sam jesteś takim oszczercą, co z tego zyskujesz lub czy zyskujesz aprobatę wszystkich dla swojego stylu życia?

 

Oskarżenie o obwinianie. Wcześniej stwierdzono, jak ważna dla dobra dzieci jest struktura rodziny. Stwierdzono, że nastoletnie ciąże, przestępczość, nadużywanie substancji i problemy emocjonalne są częstsze w rodzinach, w których brakuje co najmniej jednego z biologicznych rodziców. Ma to również wpływ finansowy, ponieważ koszty społeczne społeczeństwa rosną. Na przykład badanie przeprowadzone w USA w 2008 roku wykazało, że rozwody i pozamałżeńskie dzieci kosztują podatników 112 miliardów dolarów rocznie (Girgis i in. 2012:46). Podobnie Etelä-Suomen sanomat donosiła 31 października 2010 r.: Instytucjonalna opieka nad dziećmi i młodzieżą będzie wkrótce kosztować miliardy. Problemy dzieci drastycznie się pogorszyły od początku lat 90.… Instytucjonalna opieka nad jednym dzieckiem kosztuje do 100 000 euro rocznie .... Ponadto Aamulehti poinformował 3 marca 2013 r .: Zmarginalizowana młoda osoba kosztuje 1,8 miliona. Jeśli choć jeden zostanie przywrócony do społeczeństwa, wynik jest pozytywny.

    Jak inni reagują na tę informację? Mogą twierdzić, że teraz obwinia się rodziców samotnie wychowujących dzieci, rodziców homoseksualnych lub tych, którym nie powiodło się w małżeństwie.

    Nie trzeba jednak patrzeć na to z tej perspektywy. Równie dobrze każdy może pomyśleć o tym, jak można coś naprawić, aby było lepiej. Jeśli ktoś planuje na przykład opuścić współmałżonka i rodzinę, powinien się dwa razy zastanowić, ponieważ może to mieć głęboki wpływ na dzieci i ich przyszłość. (Zwykle tylko dzieci, które widziały i doświadczyły powtarzającej się przemocy, mogą odczuwać ulgę w separacji rodziców.) Jeśli homoseksualista planuje mieć dziecko sztucznymi metodami, powinien pomyśleć o tym, jak dziecko czuje się bez ojca lub matka.

    Informacje na temat znaczenia struktury rodziny dla dzieci są nieco podobne do informacji o korzyściach płynących z ćwiczeń lub niebezpieczeństwach palenia dla zdrowia. Taka informacja jest, ale nie wszyscy na nią reagują. Jeśli jednak będziemy stosować się do informacji dostępnych dla każdego, poprawi to nasze zdrowie fizyczne.

 

„Badania śmieci” . Choć rozsądek praktyczny i doświadczenie życia codziennego przemawiają za tym, że dzieciom dobrze jest, jeśli pozwalają im dorastać w rodzinie obojga biologicznych rodziców, niektórzy z najbardziej zagorzałych zwolenników małżeństwa neutralnego płciowo próbują temu zaprzeczyć. Twierdzą, że obecność biologicznego rodzica nie jest ważna, ale obecność zaginionego rodzica może zastąpić inna osoba dorosła. Tutaj cytują konkretne badania, które potwierdzają ten pogląd. Jednocześnie wyjaśnia się, że wszystkie dotychczasowe informacje na temat znaczenia struktur rodzinnych to „śmieciowe badania” i informacje nienaukowe. Dlatego uważają, że należy go odrzucić.

    Jeśli jednak spojrzeć na badania, na które powołują się zwolennicy małżeństw neutralnych płciowo, to raczej spełniają one znamiona informacji nienaukowych. Powodem są np. następujące czynniki:

 

Próba badań jest niewielka , średnio tylko 30-60 respondentów. Małe rozmiary próbek nie mogą zapewnić statystycznie istotnych wyników. Aby dokonać uogólnień, wielkość próby powinna być wielokrotna.

 

Brakuje grup porównawczych lub są to rodziny rozbite. Problem z wieloma badaniami polega na tym, że w ogóle nie mają grup porównawczych par przeciwnej płci. Lub jeśli istnieje grupa porównawcza, to najczęściej jest to rodzina niepełna, rekonstytuowana lub żyjąca w konkubinacie. Małżeństwa rodziców biologicznych, o których wiadomo, że są najkorzystniejsze dla rozwoju dzieci, rzadko wykorzystywane są jako grupa porównawcza. Stwierdzono już wcześniej, że dzieci w rodzinach rozbitych mają znacznie więcej problemów.

 

Spośród 59 badań wykorzystanych przez APA, 26 w ogóle nie miało grupy porównawczej składającej się z par różnych płci. Taką grupę porównawczą posiadały 33 badania, ale w 13 badaniach grupą porównawczą były rodziny niepełne. W pozostałych 20 badaniach nie jest jasne, czy grupa porównawcza to samotny rodzic, para żyjąca w konkubinacie, nowa rodzina czy małżeństwo utworzone przez biologicznych rodziców dziecka. Już sam ten brak sprawia, że ​​uogólnienia są problematyczne, ponieważ Brown (2004: 364) stwierdził w swoim badaniu analizującym 35 938 amerykańskich dzieci i ich rodziców, że niezależnie od zasobów finansowych i rodzicielskich, młodzi ludzie (12-17 lat) mają gorsze wyniki w rodzinach par żyjących w konkubinacie niż w rodzinach obojga biologicznych rodziców będących w związku małżeńskim. (27)

 

Brak losowego doboru próby i świadomość wagi wywiadów . Gdy próbki są małe, innym problemem jest to, że kilka z nich nie opiera się na doborze losowym, ale rozmówcy są rekrutowani z forów aktywistów. Rozmówcy mogą być świadomi politycznego znaczenia badań iw związku z tym udzielać „odpowiednich” odpowiedzi. Poza tym, kto chce mówić negatywnie o dobru własnych dzieci, a dziecko o swoich rodzicach, których aprobaty potrzebuje?

    W tym sensie kilka opracowań z tego zakresu przypomina opracowania przygotowane kilkadziesiąt lat temu przez Alfreda Kinseya. Nie były one oparte na losowym doborze próbek, ale znaczna część wyników badań Kinseya pochodziła od przestępców seksualnych, gwałcicieli, alfonsów, pedofilów, klientów barów gejowskich i innych dewiantów seksualnych. Twierdzono, że wyniki Kinseya są reprezentatywne dla przeciętnego Amerykanina, ale późniejsze badania dały zupełnie inne wyniki i obaliły informacje podane przez Kinseya. Dr Judith Reisman napisała na ten temat w swojej wpływowej książce „Kinsey: Crimes & Consequences” (1998).

 

Poszukiwanie celu? Kiedy aborcja została ostatecznie zalegalizowana, twierdzono, że nielegalne aborcje były przeprowadzane w znacznej liczbie. Na przykład twierdzono, że w Finlandii co roku dokonuje się 30 000 nielegalnych aborcji, chociaż po zmianie prawa liczby te ustabilizowały się tylko na poziomie około 10 000. Co spowodowało tak duże różnice? Niektórzy zwolennicy aborcji otwarcie przyznali później, że wyolbrzymiali te liczby, aby wpłynąć na ustawodawców i opinię publiczną.

    Można zapytać, czy podobna orientacja na cel występuje w licznych badaniach dotyczących małżeństw neutralnych płciowo. Niektórzy przyznali, że takie cele miały miejsce. Naukowcy zignorowali widoczne różnice, ponieważ chcieli wykazać, że struktura rodziny nie ma znaczenia dla rozwoju dzieci. Poniższy komentarz odnosi się do tego:

 

Stacey i Biblarz (2001: 162) przyznają, że ponieważ badacze chcieli pokazać, że rodzicielstwo w parach homoseksualnych jest równie dobre jak rodzicielstwo w parach heteroseksualnych, wrażliwi badacze ostrożnie podchodzą do różnic między tymi formami rodzin. Innymi słowy, chociaż badacze faktycznie stwierdzili różnice w rodzicielstwie osób dorosłych pozostających w konkubinacie, zignorowali je, bagatelizowali ich znaczenie lub zaniechali dalszych badań nad różnicami. Orientacja seksualna rodziców miała większy wpływ na ich dzieci niż to, co podali badacze (Stacey & Biblarz 2001: 167). (28)

 

Wiemy też, że większość badań jest prowadzona przez kilku badaczy. Czasami współpracowali. Co więcej, niektórzy z nich mają pochodzenie homoseksualne lub aktywnie wspierają małżeństwa neutralne pod względem płci. To słaba podstawa do obiektywnych badań.

 

Wpływ perspektywy poszczególnych badaczy jest uwydatniony, ponieważ kilku badaczy wykonało dużą część z 60 przedmiotowych badań. Charlotte J. Patterson jest współautorką dwunastu z tych 60 badań, Henny Bos dziewięciu, Nanette Gartrell siedmiu, Judith Stacey i Abbie Goldberg są współautorami czterech, a kilku innych jest współautorami trzech badań. Często razem prowadzili badania. Zmniejsza to liczbę niezależnych badań i zwiększa wpływ uprzedzeń badaczy. To wyjaśnia, dlaczego te same twierdzenia powtarzają się w kilku badaniach.

    Charlotte Patterson jest profesorem psychologii na University of Virginia. Oprócz szeroko zakrojonej pracy badawczej ma również bezpośrednie doświadczenie w praktykach rodzicielskich w rodzinie złożonej z pary osób tej samej płci: wychował troje dzieci w swoim 30-letnim związku z Deborah Cohn. Nanette Gartrell wraz ze swoją małżonką Dee Mosbacher aktywnie broniła praw homoseksualistów i była głównym badaczem w projekcie badawczym US National Longitudinal Lesbian Family Study (NLLFS) finansowanym przez kilka czołowych organizacji homoseksualnych. Henny Bos pracuje jako profesor edukacji na Uniwersytecie w Amsterdamie i wraz z Nanette Gartrell uczestniczył w projekcie badawczym NLLFS. Abbie Goldberg jest profesorem psychologii na Clark University w Worcester, Massachusetts. Jak mówi, od samego początku swojej pracy badawczej borykała się z problemem polegającym na tym, że „praktyki społeczne i środki masowego przekazu odzwierciedlają tzw. W kilku swoich ekspertyzach Judith Stacey broniła małżeństwa neutralnego pod względem płci, chociaż uważa, że ​​najlepszą opcją byłoby zniesienie całej instytucji małżeństwa. Jej zdaniem instytucja małżeństwa sama w sobie zwiększa nierówności. (29) chociaż uważa, że ​​najlepszą opcją byłoby zniesienie całej instytucji małżeństwa. Jej zdaniem instytucja małżeństwa sama w sobie zwiększa nierówności. (29) chociaż uważa, że ​​najlepszą opcją byłoby zniesienie całej instytucji małżeństwa. Jej zdaniem instytucja małżeństwa sama w sobie zwiększa nierówności. (29)

 

Miłość . Kiedy naziści bronili eutanazji, jednym z powodów było współczucie. Tłumaczono, że nie każde ludzkie życie jest warte przeżycia i dlatego m.in. kręcono propagandowe filmy próbujące bronić tej kwestii. W imię współczucia podjęto decyzje, które ostatecznie doprowadziły do ​​strasznych konsekwencji.

   Wielu rzeczy broni się nawet dzisiaj w imię miłości. Oczywiście nie jest źle, że miłość jest broniona, ale często w rzeczywistości może być maską egoizmu, zwłaszcza egoizmu dorosłego wobec dziecka. Ponieważ w ostatnich dziesięcioleciach w społeczeństwie pojawiły się nowe prądy, wiele z nich dotyczy właśnie dzieci. Dzieci są zmuszone doświadczać konsekwencji wyborów dorosłych. Rewolucja seksualna, aborcja i małżeństwa neutralne płciowo to trzy przykłady:

 

• Ideą rewolucji seksualnej było to, że można uprawiać seks bez zobowiązań małżeńskich. Sprawy broniono, mówiąc, że „nie ma w tym nic złego, jeśli oboje ludzie się kochają”.

    Co się stało i jakie są tego konsekwencje, jeśli dziecko urodzi się w takiej sytuacji, w której rodzice nie byli wcześniej wobec siebie zobowiązani?

    Najszczęśliwszy jest oczywiście wariant, w którym rodzice od razu nawiązują ze sobą więź, a dziecko rodzi się w domu z obojgiem rodziców.

    Jednak praktyka często jest inna. Rodzice mogą dokonać aborcji lub mogą się rozstać, a dziecko pozostaje pod opieką samotnej matki (lub samotnego ojca). Wolność seksualna, której być może broniono z miłością, nie jest zatem dobrą opcją dla dziecka.

 

• Aborcja pojawiła się w następstwie rewolucji seksualnej. Do dziś obrońcy tej sprawy nie potrafią wyjaśnić, dlaczego dziecko w łonie matki, które ma takie same części ciała (oczy, nos, usta, nogi, ręce) jak noworodek lub np. 10-letnie dziecko byłoby mniej ludzkie. Samo przebywanie w łonie matki nie powinno być podstawą.

 

• Małżeństwo neutralne pod względem płci – temat tego artykułu – może być również problematyczne dla dzieci. Bo jeśli dzieci są pozyskiwane w takim związku sztucznymi metodami lub tymczasowymi heteroseksualnymi związkami, to pozostawia to dziecko w sytuacji, w której brakuje mu przynajmniej jednego z biologicznych rodziców w domu.

 

References:

 

1. Wendy Wright: French Homosexuals Join Demonstration Against Gay Marriage, Catholic Family & Human Rights Institute, January 18, 2013

2. Liisa Tuovinen, ”Synti vai siunaus?” Inhimillinen tekijä. TV2, 2.11.2004, klo 22.05.

3. Bill Hybels: Kristityt seksihullussa kulttuurissa (Christians in a Sex Crazed Culture), p. 132

4. Espen Ottosen: Minun homoseksuaalit ystäväni (”Mine homofile venner”), p. 104

5. Espen Ottosen: Minun homoseksuaalit ystäväni (”Mine homofile venner”), p. 131

6. Lesboidentiteetti ja kristillisyys, p. 87, Seta julkaisut

7. Sinikka Pellinen: Homoseksuaalinen identiteetti ja kristillinen usko, p. 77, Teron kertomus

8. Ari Puonti: Suhteesta siunaukseen, p. 76,77

9. John Corvino: Mitä väärää on homoseksualisuudessa?, p. 161

10. Tapio Puolimatka: Seksuaalivallankumous, perheen ja kulttuurin romahdus, p. 172

11. Jean-Pierre Delaume-Myard: Homosexuel contre le marriage pour tous (2013), Deboiris, p. 94

12. Jean-Pierre Delaume-Myard: Homosexuel contre le marriage pour tous (2013), Deboiris, p. 210

13. Jean-Pierre Delaume-Myard: Homosexuel contre le marriage pour tous (2013), Deboiris, p. 212

14. Jean-Marc Guénois: “J’ai été élevé par deux femmes”, Le Figaro 1.10.2013

15. Tapio Puolimatka: Lapsen ihmisoikeus, oikeus isään ja äitiin, p. 28,29

16. Frank Litgvoet: “The Misnomer of Motherless Parenting”, New York Times 07/2013

17. Tapio Puolimatka: Lapsen ihmisoikeus, oikeus isään ja äitiin, p. 43,44

18. Alana Newman: Testimony of Alana S. Newman. Opposition to AB460. To the California Assembly Committee on Health, April 30, 2013.

19. Edwin Louis Cole: Miehuuden haaste, p. 104

20. David Popenoe (1996): Life without Father: Compelling New Evidence That Fatherhood and Marriage Are Indispensable for the Good of Children and Society. New York: Free Press.

21. Kristin Anderson Moore & Susan M. Jekielek & Carol Emig:” Marriage from a Child’s Perspective: How Does Family Structure Affect Children and What Can We do About it”, Child Trends Research Brief, Child Trends, June 2002, http:www. childrentrends.org&/files/marriagerb602.pdf.)

22. Sara McLanahan & Gary Sandefur: Growing Up with a Single Parent: What Hurts, What Helps, p. 38

23. Margaret Mead: Some Theoretical Considerations on the Problem of Mother-Child Separation, American Journal of Orthopsychiatry, vol. 24, 1954, p. 474

24. Sotirios Sarantakos: Children in Three Contexts: Family, Education and Social Development, Children Australia 21, 23-31, (1996)

25. Robert Oscar Lopez: Growing Up With Two Moms: The Untold Cgildren’s View, The Public Discourse, Augustth, 2012

26. International Journal of Epidemiology Modelling the Impact of HIV Disease on Mortality in Gay and Bisexual men; International Journal of Epidemiology; Vol. 26, No 3, p. 657

27. Tapio Puolimatka: Lapsen ihmisoikeus, oikeus isään ja äitiin, p. 166

28. Tapio Puolimatka: Lapsen ihmisoikeus, oikeus isään ja äitiin, p. 176

29. Tapio Puolimatka: Lapsen ihmisoikeus, oikeus isään ja äitiin, p. 178,179


 

 


 


 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Jesus is the way, the truth and the life

 

 

  

 

Grap to eternal life!

 

Other Google Translate machine translations:

 

Miliony lat / dinozaury / ewolucja człowieka?
Zniszczenie dinozaurów
Nauka w złudzeniach: ateistyczne teorie pochodzenia i miliony lat
Kiedy żyły dinozaury?

Historia Biblii
Powódź

Wiara chrześcijańska: nauka, prawa człowieka
Chrześcijaństwo i nauka
Wiara chrześcijańska i prawa człowieka

Religie Wschodu / New Age
Budda, buddyzm czy Jezus?
Czy reinkarnacja jest prawdziwa?

islam
Objawienia i życie Mahometa
Bałwochwalstwo w islamie iw Mekce
Czy Koran jest wiarygodny?

Kwestie etyczne
Uwolnić się od homoseksualizmu
Małżeństwo neutralne płciowo
Aborcja jest przestępstwem
Eutanazja i znaki czasu

Zbawienie
Możesz być zbawiony