Nature


Main page | Jari's writings | Other languages

This is a machine translation made by Google Translate and has not been checked. There may be errors in the text.

   On the right, there are more links to translations made by Google Translate.

   In addition, you can read other articles in your own language when you go to my English website (Jari's writings), select an article there and transfer its web address to Google Translate (https://translate.google.com/?sl=en&tl=fi&op=websites).

                                                            

 

 

Chrześcijaństwo i nauka

 

 

Czy wiara chrześcijańska była przeszkodą dla nauki, czy też ją promowała? Przeczytaj dowody!

                                                                                                                  

Tematem artykułu jest wiara i nauka chrześcijańska. Jak wiara chrześcijańska wpłynęła na naukę i jej rozwój? Czy stanowiła przeszkodę w rozwoju nauki, czy też sprzyjała jej rozwojowi? Jeśli tę kwestię bada się wyłącznie za pośrednictwem świeckich mediów i pism ateistycznych naukowców, często przedstawiają one popularny pogląd na konflikt między wiarą a nauką. Uważa się, że wiara w Boga i nauka są sobie przeciwstawne, a wiara chrześcijańska stanowi przeszkodę w rozwoju nauki. W tej idei nauka miała być potężna w Grecji i ponownie się rozwijać dopiero wtedy, gdy w okresie Oświecenia oderwała się od religii objawienia i zaczęła polegać na rozumie i obserwacji. Szczególnie znaczenie Darwina jest uważane za ważne dla ostatecznego zwycięstwa światopoglądu naukowego.

    Ale jaka jest prawda? Sednem wiary chrześcijańskiej nigdy nie była nauka i uprawianie nauki, ale wiara w istnienie Boga i Jezusa Chrystusa, przez którego każdy może otrzymać przebaczenie grzechów. Nie oznacza to jednak, że wiara chrześcijańska nie miała wpływu na naukę i rozwój społeczeństwa. Wręcz przeciwnie, znaczenie Jezusa i wiary chrześcijańskiej było decydujące dla narodzin i postępu nauki. Pogląd ten opiera się na kilku punktach, które omówimy poniżej. Zaczynamy od języka i umiejętności czytania i pisania.

 

Umiejętność czytania i pisania: słowniki, gramatyki, alfabety. Po pierwsze, narodziny języków książkowych i umiejętności czytania i pisania. Wszyscy rozumieją, że jeśli naród nie ma własnego języka literackiego, a ludzie nie potrafią czytać, jest to przeszkodą w rozwoju nauki, badań, narodzinach wynalazków i szerzeniu wiedzy. Wtedy nie ma książek, nie można ich czytać, a wiedza się nie rozprzestrzenia. Społeczeństwo pozostaje w stanie stagnacji.

   Jak więc wiara chrześcijańska wpłynęła na powstanie języków literackich i umiejętność czytania i pisania? W tym miejscu wielu badaczy ma ślepy punkt. Nie wiedzą, że prawie wszystkie języki literackie zostały stworzone przez pobożnych chrześcijan. Na przykład tutaj, w Finlandii, Mikael Agricola, fiński reformator religijny i ojciec literatury, wydrukował pierwszą księgę ABC i Nowy Testament oraz fragmenty innych ksiąg biblijnych. Ludzie nauczyli się je czytać.

    W Niemczech Martti Luther zrobił to samo. Przetłumaczył Biblię na język niemiecki własnym dialektem. Jego tłumaczenie doczekało się setek wydań, a dialekt używany przez Lutra ugruntował się wśród Niemców jako język literacki.

    A co z Anglią? Ważną rolę odegrał w tym William Tyndale, który przetłumaczył Biblię na język angielski. Tłumaczenie Tyndale'a wpłynęło na narodziny współczesnego języka angielskiego. Na podstawie przekładu Tyndale'a powstał później przekład Króla Jakuba, który jest najsłynniejszym angielskim przekładem Biblii.

   Jednym z przykładów są litery ludów słowiańskich, zwane cyrylicą. Zostały nazwane na cześć św. Cyryla, który był misjonarzem wśród Słowian i zauważył, że nie mają alfabetu. Cyryl opracował dla nich alfabet, aby mogli czytać Ewangelię o Jezusie.

   Zanim więc narodzi się umiejętność czytania, musi istnieć język pisany. W tym sensie chrześcijańscy misjonarze odegrali kluczową rolę nie tylko przed wiekami w krajach zachodnich, ale później także w Afryce i Azji. Misjonarze mogli przepracować lata w badaniach językowych. Stworzyli pierwsze gramatyki, słowniki i alfabety.

   Jedną z takich osób był misjonarz metodystów Frank Laubach, który rozpoczął globalną kampanię na rzecz alfabetyzacji. Wpłynął na rozwój ABC-książek w 313 językach. Został mianowany apostołem analfabetów.

    Poniższe przykłady odnoszą się do tego samego, rozwoju języków. Znamienne jest, że nawet takie języki jak hindi, główny język Indii, urdu w Pakistanie czy bengalski w Bangladeszu mają swoje podstawy gramatyczne i językowe w oparciu o misje chrześcijańskie. Tymi językami posługują się setki milionów ludzi.

 

Vishal Mangalwadi: Dorastałem w sercu hinduskiego języka w Allahabadzie, prawie 80 kilometrów od Kashi, gdzie Tulsidas napisał Ramcharitmanasin , najważniejszy epos religijny północnych Indii. Ciągle mówiono mi, że hindi wywodzi się z tej wspaniałej epopei. Ale kiedy to przeczytałem, byłem zdezorientowany, ponieważ nie mogłem zrozumieć ani jednego zdania. „Hindi” pisarza było zupełnie inne niż moje i zacząłem się zastanawiać, skąd wziął się mój język ojczysty – oficjalny język narodowy Indii.

… Hinduscy uczeni również nie rozwinęli narodowego języka Indii, hindi. To dzięki tłumaczom Biblii, takim jak John Borthwick Gilchrist i lingwistom-misjonarzom, takim jak ks.

... tłumacze Biblii i misjonarze dali więcej niż mój język ojczysty, hindi. Wszystkie żywe języki literackie Indii świadczą o ich pracy. W 2005 roku dr Babu Verghese, naukowiec z Bombaju, ale native speaker języka malajalam, przedłożył 700-stronicową rozprawę doktorską na Uniwersytecie w Nagpur do recenzji. Wykazał, że tłumacze Biblii stworzyli 73 współczesne języki literackie z dialektów, którymi posługują się głównie niepiśmienni Indianie. Obejmowały one oficjalne języki narodowe Indii (hindi), Pakistanu (urdu) i Bangladeszu (bengalski). Pięciu uczonych Bramine studiowało rozprawę doktorską Verghesa iw 2008 r. nadało mu tytuł doktora filozofii. Jednocześnie jednomyślnie zarekomendowali, aby po opublikowaniu rozprawa została przyjęta jako obowiązkowy podręcznik do nauki języka indyjskiego. (1)

 

Chrześcijańska praca misyjna zawsze miała szeroki charakter niesienia pomocy ludziom, dlatego wychodziła naprzeciw chorym, niepełnosprawnym, głodnym, bezdomnym i dyskryminowanym. W wielu krajach afrykańskich misje chrześcijańskie zbudowały podwaliny całego systemu szkolnego w zakresie edukacji podstawowej i zawodowej. Podobnie misja w znaczący sposób przyczyniła się do powstania sieci opieki zdrowotnej... Znany afrykański badacz, profesor Uniwersytetu Yale Lamin Sanneh twierdzi, że w Afryce misjonarze wyświadczyli największą przysługę lokalnym kulturom, tworząc podstawy języka pisanego. (2)

 

Projekty alfabetyzacji i literatura. Jak stwierdzono, większość języków otrzymała swoją podstawę gramatyczną i literacką pod wpływem wiary chrześcijańskiej. Ateiści i państwa nie byli inicjatorami tego rozwoju, ale przedstawicielami wiary chrześcijańskiej. Bez wiary w Boga i Jezusa rozwój społeczeństw mógł zostać opóźniony o całe stulecia.

    Obszar ten obejmuje projekty dotyczące umiejętności czytania i pisania w Europie i innych częściach świata. Dzięki nim ludzie uczą się czytać Biblię i inną literaturę oraz zdobywać nowe wiadomości. Jeśli nie jesteś piśmienny, trudno jest nauczyć się nowych rzeczy, o których pisali inni.

    Kiedy wiara chrześcijańska podbiła teren dzięki pracy misyjnej, poprawiła także sytuację społeczną i status wielu narodów. Takimi rzeczami są lepsza sytuacja zdrowotna, lepsza ekonomia, bardziej stabilna sytuacja społeczna, mniejsza korupcja i śmiertelność dzieci oraz, oczywiście, lepsza umiejętność czytania i pisania. Gdyby nie było pracy misyjnej i wiary chrześcijańskiej, na świecie byłoby znacznie więcej cierpienia i ubóstwa, a ludzie nie umieliby czytać. Między innymi Robert Woodberry, adiunkt na Uniwersytecie w Teksasie, zauważył związek między pracą misjonarską a demokracją, poprawą statusu ludzi i umiejętnością czytania i pisania:

   

Naukowiec: Praca misjonarska zapoczątkowała demokrację

 

Według Roberta Woodberry'ego, adiunkta na Uniwersytecie w Teksasie, wpływ pracy misyjnej protestantów w XIX wieku i na początku XX wieku na rozwój demokracji był większy, niż początkowo sądzono. Zamiast odgrywać niewielką rolę w rozwoju demokracji, misjonarze mieli w niej znaczący udział w wielu krajach afrykańskich i azjatyckich. O sprawie pisze magazyn “Christianity Today”.

Robert Woodberry od prawie 15 lat bada związek między pracą misjonarską a czynnikami wpływającymi na demokrację. Według niego, tam, gdzie misjonarze protestanccy mieli centralny wpływ. Tam gospodarka jest obecnie bardziej rozwinięta, a sytuacja zdrowotna jest relatywnie dużo lepsza niż na terenach, gdzie wpływ misjonarzy był mniejszy lub nie istniał. Na obszarach o przeważającej historii misyjnej śmiertelność dzieci jest obecnie niższa, korupcja jest mniejsza, umiejętność czytania i pisania jest bardziej powszechna, a dostęp do edukacji łatwiejszy, zwłaszcza kobietom.

   Według Roberta Woodberry'ego pozytywny wpływ wywarli zwłaszcza protestanccy chrześcijanie odrodzenia. Z kolei duchowieństwo zatrudnione przez państwo lub misjonarze katoliccy przed 1960 rokiem nie mieli podobnego wpływu. (3)

 

Dobrym przykładem tego, jak wiara chrześcijańska wpłynęła na umiejętność czytania i pisania oraz literaturę, jest to, że dopiero około 1900 roku literatura świecka wyprzedziła w sprzedaży literaturę duchową. Biblia i jej nauki zajmowały ważne miejsce przez wieki, aż w ostatnim stuleciu coraz bardziej traciły na znaczeniu w krajach zachodnich. Czy to przypadek, że w tym samym XX wieku, kiedy porzucono wiarę chrześcijańską, toczono największe wojny w historii?

    Innym przykładem jest Anglia, która była najbardziej rozwiniętym krajem na świecie w XVIII i XIX wieku. Ale co stało za dobrym rozwojem Anglii? Z pewnością jednym z czynników były duchowe przebudzenia, podczas których ludzie zwracali się do Boga. W rezultacie przyszło wiele dobrych rzeczy, takich jak umiejętność czytania i pisania, zniesienie niewolnictwa oraz poprawa statusu biednych i robotników.

   Wielki wpływ na ten rozwój miał John Wesley, który jest znany jako najważniejszy kaznodzieja ruchu metodystów i przez którego wielkie przebudzenia dotarły do ​​Anglii w XVIII wieku. Mówi się, że dzięki jego pracy Anglia uniknęła podobnej rewolucji, jaka miała miejsce we Francji. Jednak Wesley i jego współpracownicy również przyczynili się do tego, że literatura stała się dostępna dla Anglików. Encyklopedia Britannica stwierdza w związku z tym Wesleya, że ​​„nikt inny w XVIII wieku nie zrobił tak wiele, aby promować czytanie dobrych książek i nie udostępnił ludziom tak wielu książek po tak niskiej cenie”…

    W Anglii, w wyniku przebudzeń, w XVIII wieku narodziła się także praca w szkółkach niedzielnych. Około 1830 roku około jedna czwarta z 1,25 miliona dzieci w Anglii uczęszczała do szkółek niedzielnych, gdzie uczyły się czytać i pisać. Anglia stawała się społeczeństwem piśmiennym, nauczanym przez Słowo Boże; państwo nie miało na to wpływu.

    A co ze Stanami Zjednoczonymi? Poniższy cytat odnosi się do tego. Wypowiedział ją John Dewey (1859-1952), który sam silnie wpłynął na sekularyzację szkolnictwa w Stanach Zjednoczonych. Wyjaśnił jednak, jak wiara chrześcijańska pozytywnie wpłynęła m.in. na powszechne szkolnictwo i zniesienie niewolnictwa w jego kraju:

 

Osoby te (chrześcijanie ewangeliczni) stanowią trzon filantropii społecznej, działalności politycznej na rzecz reform społecznych, pacyfizmu i edukacji publicznej. Ucieleśniają i manifestują życzliwość wobec osób znajdujących się w trudnej sytuacji ekonomicznej i innych narodów, zwłaszcza gdy wykazują choćby najmniejsze zainteresowanie republikańską formą rządów - - Ta część populacji pozytywnie odpowiedziała na żądania sprawiedliwego traktowania i bardziej równego podziału równych szans w świetle ich własnej koncepcji równości. Poszła śladami Lincolna w zniesieniu niewolnictwa i zgadzała się z ideami Roosevelta, kiedy potępiał „złe” korporacje i gromadzenie bogactwa w rękach nielicznych. (4)

 

uniwersytety. Wcześniej stwierdzono, w jaki sposób wiara chrześcijańska wpłynęła na powstanie języków pisanych i umiejętność czytania i pisania w minionych stuleciach i współcześnie. Na przykład w krajach afrykańskich podstawy systemu szkolnego w zakresie edukacji podstawowej i zawodowej zrodziły się głównie z wpływu misji chrześcijańskich, podobnie jak opieka zdrowotna. Bez wpływu wiary chrześcijańskiej rozwój społeczeństw mógłby zostać opóźniony o wieki.

   Jednym z obszarów są uniwersytety i szkoły. Wraz z umiejętnością czytania i pisania są ważne dla rozwoju nauki, badań, narodzin wynalazków i rozpowszechniania informacji. Dzięki nim wiedza i badania wznoszą się na nowy poziom.

   Jak wiara chrześcijańska wpłynęła na ten obszar? Środowiska sekularystyczne i ateistyczne często nie są świadome, że Biblia i wiara chrześcijańska odegrały w tej dziedzinie dużą rolę. Setki uniwersytetów i dziesiątki tysięcy szkół zostały założone przez pobożnych chrześcijan lub poprzez pracę misjonarską. Nie urodzili się na ateistycznych podstawach, ponieważ nie było świeckich i państwowych uniwersytetów. Na przykład następujące uniwersytety są dobrze znane w Anglii i Ameryce:

- Oksford i Cambridge. W obu miastach jest mnóstwo kościołów i kaplic. Te uniwersytety zostały pierwotnie założone w celu nauczania Biblii.

- Harvard. Ten uniwersytet nosi imię wielebnego Johna Harvarda. Jej mottem od 1692 r. jest Veritas Christo et Ecclesiae (prawda dla Chrystusa i Kościoła)

- Uniwersytet Yale został założony przez byłego studenta Harvardu, purytańskiego księdza Cottona Mathera.

- Pierwszym rektorem Princeton University (pierwotnie College of New Jersey) był Jonathan Edwards, znany z wielkiego przebudzenia w Ameryce w XVIII wieku. Był najsłynniejszym kaznodzieją tego przebudzenia, obok George'a Whitefielda.

- Uniwersytet Pensylwanii. George Whitefield, inny przywódca Wielkiego Przebudzenia, założył szkołę, która później przekształciła się w University of Pennsylvania. Whitefield był synem karczmarza i współpracownikiem wspomnianego Johna Wesleya, kiedy ten przebywał w Anglii. Miał niezwykle piękny, donośny i potężny głos, dzięki czemu mógł przemawiać słyszalnie do dziesiątek tysięcy ludzi na spotkaniach plenerowych. Mógł też głosić ze łzami w oczach dzięki współczuciu, jakim Bóg obdarzył ludzi

   A co z Indiami? Indie nie są znane z chrześcijaństwa. Jednak w tym kraju, podobnie jak w Afryce, istnieją tysiące szkół, które zrodziły się na fundamencie wiary chrześcijańskiej. Na tej samej podstawie narodziły się również pierwsze uniwersytety w Indiach. Znane są takie uniwersytety jak uniwersytet w Kalkucie, Madrasie, Bombaju i Serampore. Ponadto znany jest Uniwersytet Allahabadu, założony w 1887 roku. Pięciu z pierwszych siedmiu premierów Indii pochodziło z tego miasta, a wielu przedstawicieli indyjskiej administracji studiowało na Uniwersytecie Allahabad.

 

Rewolucja w nauce. Artykuł rozpoczął się od wyznawanego przez ateistów poglądu, że wiara chrześcijańska stanowi przeszkodę w rozwoju nauki. Jednak pogląd ten jest łatwy do zakwestionowania, ponieważ języki literackie, umiejętność czytania i pisania oraz uniwersytety w dużej mierze zrodziły się pod wpływem wiary chrześcijańskiej.

    A co z tak zwaną rewolucją naukową? W kręgach sekularystów i ateistów często utrzymuje się, że ten przewrót nie miał nic wspólnego z wiarą chrześcijańską, ale ten pogląd można kwestionować. Bo we współczesnym znaczeniu nauka powstała tylko raz, czyli w Europie XVI-XVIII wieku, gdzie dominował chrześcijański teizm. Nie zaczęło się w społeczeństwie sekularystycznym, ale konkretnie w społeczeństwie inspirowanym wiarą chrześcijańską. Prawie wszyscy czołowi naukowcy wierzyli w stworzenie. Byli wśród nich Francis Bacon, Robert Boyle, Isaac Newton, Johannes Kepler, Kopernik, Galileo Galilei, Blaise Pascal, Michael Faraday, James Clerck Maxwell, John Ray, Louis Pasteur itd. Nie byli oni przedstawicielami oświecenia, lecz chrześcijańskiego teizmu.

 

Pokolenia historyków i socjologów zauważyły, że chrześcijanie, wiara chrześcijańska i instytucje chrześcijańskie przyczyniły się na wiele różnych sposobów do rozwoju doktryn, metod i systemów, które ostatecznie dały początek nowożytnym naukom przyrodniczym (...) Chociaż istnieją różne opinie na temat jej wpływu, prawie wszyscy historycy przyznają dziś, że chrześcijaństwo (zarówno katolicyzm, jak i protestantyzm) zachęciło wielu myślicieli okresu przednowożytnego do systematycznego studiowania przyrody. Historycy zauważyli również, że koncepcje zapożyczone z chrześcijaństwa trafiały do ​​dyskusji naukowych z dobrymi wynikami. Niektórzy naukowcy twierdzą nawet, że idea działania natury według pewnych praw wywodzi się z teologii chrześcijańskiej. (5)

 

Co stało za rewolucją naukową? Jednym z powodów były, jak wspomniano powyżej, uniwersytety. Do 1500 roku w Europie było ich około sześćdziesięciu. Uniwersytety te nie były uniwersytetami utrzymywanymi przez sekularystów i państwo, ale powstały przy aktywnym wsparciu średniowiecznego kościoła, a badania przyrodnicze i astronomia odgrywały w nich znaczącą rolę. Panowała w nich znaczna swoboda badań i dyskusji, co było faworyzowane. Uniwersytety te kształciły setki tysięcy studentów i pomogły przygotować grunt pod możliwą rewolucję naukową w Europie w XVI-XVIII wieku. Ta rewolucja nie pojawiła się nagle znikąd, ale poprzedziły ją pomyślne wydarzenia. Inne kontynenty nie miały tak rozbudowanego szkolnictwa i podobnych uczelni jak w Europie,

 

Średniowiecze stworzyło podstawę największego osiągnięcia zachodniego społeczeństwa: nowożytnej nauki. Twierdzenie, że nauka nie istniała przed „renesansem”, jest po prostu nieprawdziwe. Po zapoznaniu się z klasycznymi badaniami greckimi uczeni średniowiecza rozwinęli systemy ideologiczne, które w porównaniu z czasami antycznymi zaprowadziły naukę znacznie dalej. Uniwersytety, w których wolność akademicka była chroniona przed władzą przywódców, powstały w XIII wieku. Instytucje te zawsze stanowiły bezpieczną przystań dla badań naukowych. Nawet teologia chrześcijańska okazała się wyjątkowo przystosowana do zachęcania do badania natury, którą uważano za dzieło Boga. (6)

 

Medycyna i szpitale. Jednym z obszarów, na który wpłynęła wiara chrześcijańska, jest medycyna i narodziny szpitali. Ważną częścią byli zwłaszcza mnisi, którzy zachowali, skopiowali i przetłumaczyli starożytne manuskrypty medyczne oraz inne starożytne dzieła klasyczne i naukowe. Ponadto dalej rozwijali medycynę. Bez ich działalności medycyna nie rozwinęłaby się w takim stopniu, a stare teksty starożytności nie zostałyby zachowane do czytania dla współczesnych pokoleń.

    Opieka zdrowotna, pomoc społeczna i liczne organizacje charytatywne (Czerwony Krzyż, Ratujmy Dzieci...) również zostały zapoczątkowane przez wyznających chrześcijan, ponieważ wiara chrześcijańska zawsze zawierała w sobie współczucie dla bliźniego. Opiera się to na nauczaniu i przykładzie Jezusa. Zamiast tego ateiści i humaniści często byli obserwatorami w tej dziedzinie. Zauważył to angielski dziennikarz Malcolm Muggeridge (1903-1990), świecki humanista, ale mimo to uczciwy. Zwrócił uwagę na to, jak światopogląd wpływa na kulturę:„Spędziłem lata w Indiach i Afryce iw obu zetknąłem się z wieloma prawymi działaniami chrześcijan należących do różnych wyznań; ale ani razu nie spotkałem szpitala lub sierocińca prowadzonego przez organizację socjalistyczną ani sanatorium dla trędowatych działającego na zasadach humanizmu”. (7)

   Poniższe cytaty dodatkowo pokazują, w jaki sposób wiara chrześcijańska wpłynęła na pielęgniarstwo i inne dziedziny poprzez pracę misjonarską. Większość szpitali w Afryce i Indiach zrodziła się z chrześcijańskich misji i chęci niesienia pomocy. Duża część pierwszych szpitali w Europie również powstała pod wpływem wiary chrześcijańskiej. Bóg może uzdrowić osobę bezpośrednio, ale wielu otrzymało pomoc poprzez medycynę i szpitale. Wiara chrześcijańska odegrała w tym ważną rolę.

 

W średniowieczu lud należący do Zakonu św. Benedykta utrzymywał w samej Europie Zachodniej ponad dwa tysiące szpitali. Wiek XII był pod tym względem niezwykle znaczący, zwłaszcza tam , gdzie działał zakon joannitów. Na przykład duży szpital Ducha Świętego został założony w 1145 r. w Montpellier, który szybko stał się ośrodkiem edukacji medycznej, aw 1221 r. ośrodkiem medycznym Montpellier. Oprócz opieki medycznej szpitale te zapewniały żywność głodnym, opiekowały się wdowami i sierotami oraz rozdawały jałmużnę tym, którzy ich potrzebowali. (8)

 

Chociaż Kościół chrześcijański był wielokrotnie krytykowany w swojej historii, nadal był prekursorem opieki medycznej dla biednych, pomagania więźniom, bezdomnym lub umierającym oraz poprawy środowiska pracy. W Indiach najlepsze szpitale i związane z nimi instytucje edukacyjne są wynikiem chrześcijańskiej pracy misyjnej, nawet do tego stopnia, że ​​wielu Hindusów korzysta z tych szpitali częściej niż ze szpitali utrzymywanych przez rząd, ponieważ wiedzą, że otrzymają tam lepszą opiekę. Szacuje się, że gdy wybuchła druga wojna światowa, 90% pielęgniarek w Indiach było chrześcijanami, a 80% z nich kształciło się w szpitalach misyjnych. (9)

 

W kościele sprawy tego życia były tak samo załatwiane, jak sprawy życia przyszłego; wydawało się, że wszystko, co osiągnęli Afrykanie, pochodziło z misyjnej pracy Kościoła. (Nelson Mandela w swojej autobiografii Long Walk to Freedom)

 

Czy Kościół prześladował naukowców? Jak stwierdzono, wiara chrześcijańska miała ogromny wpływ na narodziny rewolucji naukowej. Jednym z powodów były uniwersytety założone przez Kościół. Twierdzenie, że ateiści lubią kultywować, a mianowicie, że wiara chrześcijańska byłaby przeszkodą w rozwoju nauki, jest więc wielkim mitem. Świadczy o tym również fakt, że kraje, w których wiara chrześcijańska miała najdłużej wpływy, były pionierami w dziedzinie nauki i badań.

    A co z poglądem, że kościół prześladuje naukowców? Środowiska ateistyczne chcą podtrzymać tę koncepcję, ale wielu badaczy historii uważa ją za wypaczenie historii. To pojęcie konfrontacji między wiarą a nauką pojawiło się dopiero pod koniec XIX wieku, kiedy pisarze popierający teorię Darwina, np. Andrew Dickson White i John William Draper, podnieśli ją w swoich książkach. Jednak np. średniowieczny badacz James Hannam stwierdził:

 

Wbrew powszechnemu przekonaniu Kościół nigdy nie popierał idei płaskiej ziemi, nigdy nie potępiał sekcji zwłok, a już na pewno nigdy nikogo nie spalił na stosie za swoje naukowe ideologie. (10)

 

Australijski sceptyk Tim O'Neill zajął stanowisko w tej sprawie i pokazuje, jak mało ludzie wiedzą o historii: „Nie jest trudno rozbić to gówno na strzępy, zwłaszcza gdy ludzie, którzy o tym mówią, prawie nic nie wiedzą o historii. Po prostu podchwycili te dziwaczne pomysły ze stron internetowych i popularnych książek. Twierdzenia te rozpadają się, gdy zostaną uderzone niepodważalnymi dowodami. Uważam, że zabawne jest nabijanie się z propagandystów, prosząc ich o wymienienie jednego – tylko jednego – naukowca, który został spalony na stosie lub prześladowany lub uciskany za swoje badania w średniowieczu. Nigdy nie potrafią wymienić ani jednego… średniowiecza — Albertus Magnus, Robert Grosseteste, Roger Bacon, John Peckham, Duns Scotus, Thomas Bradwardine, Walter Burley, William Heytesbury, Richard Swineshead, John Dumbleton, Richard of Wallingford, Nicholas Oresme, Jean Buridan,i Mikołaja Kuzańczyka – i pytam, dlaczego ci ludzie w całym pokoju rozwijali naukę średniowiecza bez przeszkadzania im przez kościół, moi przeciwnicy zazwyczaj drapali się po głowach w zdumieniu, zastanawiając się, co tak naprawdę poszło nie tak.” (11)

   A co z Galileuszem Galileuszem, który obalił zorientowany na ziemię model greckiego Ptolemeusza, przedstawiający Słońce krążące wokół Ziemi? To prawda, że ​​papież postąpił wobec niego niewłaściwie, ale chodzi o wypaczenie użycia władzy, a nie sprzeciw wobec nauki. (Tak, papieże i Kościół katolicki byli winni wielu innych rzeczy, takich jak krucjaty i inkwizycja. Jest to jednak kwestia całkowitego porzucenia wiary chrześcijańskiej lub nieprzestrzegania nauk Jezusa. Wielu nie rozumie tej różnicy.) Należy również zauważyć, że zarówno przedstawiciele nauki, jak i wiary byli podzieleni w stosunku do teorii Galileusza. Niektórzy naukowcy byli po jego stronie, inni przeciw. Podobnie niektórzy duchowni sprzeciwiali się jego pomysłom, inni bronili. Tak jest zawsze, gdy pojawiają się nowe teorie.

   Dlaczego więc Galileusz wypadł z łask papieża i został umieszczony w areszcie domowym w swojej willi? Jednym z powodów było własne zachowanie Galileusza. Papież był kiedyś wielkim wielbicielem Galileusza, ale nietaktowne pisarstwo Galileusza przyczyniło się do eskalacji sytuacji. Ari Turunen napisał o tle sprawy:

 

Chociaż Galileo Galilei jest uważany za jednego z wielkich męczenników nauki, trzeba pamiętać, że jako osoba nie był zbyt przyjemny. Był arogancki i łatwo się irytował, dużo jęczał, brakowało mu dyskrecji i talentu do obchodzenia się z ludźmi. Dzięki ostremu językowi i humorowi nie brakowało mu też wrogów. Praca astronomiczna Galileusza wykorzystuje format dialogu. Książka przedstawia mniej inteligentną postać o imieniu Simplicius, która przedstawia Galileuszowi najbardziej idiotyczne kontrargumenty. Wrogom Galileusza udało się przekonać papieża, że ​​Galileusz miał na myśli papieża swoją figurą Simplicusa. Dopiero po tym próżny i wrażliwy Urban VIII podjął działania przeciwko Galileuszowi...

    ... Urbanus uważał się za reformatora i zgodził się rozmawiać z Galileuszem, ale styl Galileusza był dla papieża zbyt duży. Niezależnie od tego, czy Galileusz miał na myśli papieża z jego postacią Simplicusa, czy nie, wybór imienia był wyjątkowo zły. Galilei nie dbał o podstawy udanego pisania, które obejmują szacunek dla czytelnika. (12)

 

A czy ateiści prześladowali naukowców? Przynajmniej tak się stało w ateistycznym Związku Radzieckim, gdzie kilku naukowców, takich jak genetycy, zostało uwięzionych, a niektórzy zostali zabici za swoje naukowe idee.

     Podobnie kilku naukowców zginęło podczas rewolucji francuskiej: chemik Antoine Lavoisier, astronom Jean Sylvain Bally, mineralog Philippe-Frédéric de Dietrich, astronom Jean Baptiste Gaspard Bochart de Saron, botanik Chrétien Guillaume de Lamoignon de Malesherbes. Jednak nie zostali zabici za swoje idee naukowe, ale za swoje poglądy polityczne. Tutaj również doszło do nadużycia władzy, które miało zupełnie inne konsekwencje niż potraktowanie Galileusza.

 

Błędna ścieżka nauki: Darwin sprowadził naukę na manowce. Artykuł rozpoczął się od twierdzenia ateistów, że wiara chrześcijańska jest przeszkodą w rozwoju nauki. Stwierdzono, że twierdzenie to nie ma podstaw, ale znaczenie wiary chrześcijańskiej było decydujące dla narodzin i postępu nauki. Pogląd ten opiera się na kilku czynnikach, takich jak narodziny języków literackich, umiejętność czytania i pisania, szkoły i uniwersytety, rozwój medycyny i szpitali oraz fakt, że rewolucja naukowa miała miejsce w XVI-XVIII-wiecznej Europie, gdzie dominował chrześcijański teizm. Ta zmiana nie zaczęła się w społeczeństwie sekularystycznym, ale konkretnie w społeczeństwie inspirowanym wiarą chrześcijańską.

   Jeśli wiara chrześcijańska była pozytywnym czynnikiem rozwoju nauki, skąd wzięła się idea przeciwstawienia nauki i wiary chrześcijańskiej? Jednym z powodów był z pewnością Karol Darwin ze swoimi teoriami ewolucji w XIX wieku. Ta teoria, zgodna z naturalizmem, jest głównym winowajcą tego obrazu. Dobrze znany ateista Richard Dawkins stwierdził również, że przed Darwinem trudno było mu być ateistą: „Chociaż przed Darwinem ateizm mógł wydawać się logicznie uzasadniony, dopiero Darwin położył podwaliny pod intelektualnie uzasadniony ateizm” (13).

   Ale ale. Kiedy naturalistyczni naukowcy szanują pracę i wysiłki Darwina, mają częściowo rację, częściowo się mylą. Mają rację, że Darwin był dokładnym przyrodnikiem, który dokonywał dokładnych obserwacji przyrody, poznawał swój przedmiot i wiedział, jak pisać o swoich badaniach. Nikt, kto przeczytał jego opus magnum O powstawaniu gatunków, nie może temu zaprzeczyć.

   Jednak mylą się, akceptując założenie Darwina, że ​​wszystkie gatunki są dziedziczone z pojedynczej komórki pierwotnej (teoria z komórki pierwotnej do człowieka). Powód jest prosty: Darwin nie był w stanie pokazać żadnych przykładów zmian w gatunkach w swojej książce O powstawaniu gatunków, a jedynie przykłady zmienności i adaptacji. To są dwie różne rzeczy. Zróżnicowanie, takie jak rozmiar dzioba ptaka, rozmiar skrzydeł lub lepsza odporność niektórych bakterii, w żaden sposób nie dowodzi, że wszystkie obecne gatunki pochodzą z tej samej pierwotnej komórki. Poniższe komentarze mówią więcej na ten temat. Sam Darwin musiał przyznać, że nie zna przykładów rzeczywistych zmian w gatunkach. W tym sensie można powiedzieć, że Darwin wprowadził naukę w błąd:

 

Darwin: Właściwie jestem już zmęczony mówieniem ludziom, że nie twierdzę, że mam jakikolwiek bezpośredni dowód na to, że gatunek zmienił się w inny gatunek, i że uważam ten pogląd za słuszny głównie dlatego, że można na nim pogrupować i wyjaśnić tak wiele zjawisk. (14)

 

Encyklopedia Britannica: Należy podkreślić, że Darwin nigdy nie twierdził, że był w stanie udowodnić ewolucję lub pochodzenie gatunków. Twierdził, że jeśli nastąpiła ewolucja, można wyjaśnić wiele niewytłumaczalnych faktów. Dowody potwierdzające ewolucję są zatem pośrednie. 

 

„To dość ironiczne, że książka, która zasłynęła z wyjaśniania pochodzenia gatunków, nie wyjaśnia tego w żaden sposób”. (Christopher Booker, felietonista „Timesa” odnoszący się do opus magnum Darwina „ O powstawaniu gatunków ”   (15)

 

Gdyby Darwin nauczał w ten sposób, że zamiast jednego drzewa genealogicznego (poglądu ewolucji, który zakłada, że ​​obecne formy życia rozwinęły się z tej samej pierwotnej komórki) byłyby setki drzew genealogicznych, a każde drzewo ma gałęzie i rozwidlenia, byłby bliższy prawdy. Zmienność występuje, jak udowodnił Darwin, ale tylko w obrębie gatunku podstawowego. Obserwacje lepiej pasują do modelu stworzenia niż do modelu, w którym obecne formy życia wywodzące się z pojedynczej komórki pierwotnej, czyli pojedynczej formy macierzystej:

 

Możemy jedynie spekulować na temat motywów, które skłoniły naukowców do tak bezkrytycznego przyjęcia koncepcji wspólnego przodka. Triumf darwinizmu niewątpliwie podniósł prestiż naukowców, a idea automatycznego procesu tak dobrze wpisywała się w ducha czasu, że teoria ta zyskała nawet zaskakujące poparcie przywódców religijnych. W każdym razie naukowcy zaakceptowali tę teorię, zanim została ona rygorystycznie przetestowana, a następnie wykorzystali swój autorytet, aby przekonać opinię publiczną, że naturalne procesy wystarczą do wytworzenia człowieka z bakterii i bakterii z mieszaniny chemicznej. Nauka ewolucyjna zaczęła szukać dowodów potwierdzających i zaczęła wymyślać wyjaśnienia, które unieważniłyby dowody negatywne. (16)

 

Zapis kopalny również obala teorię Darwina. Od dawna wiadomo, że w skamieniałościach nie można zaobserwować stopniowego rozwoju, chociaż teoria ewolucji wymaga, aby w ten sposób pojawiły się zmysły, narządy i nowe gatunki. Na przykład Steven M. Stanley stwierdził: „W znanych skamielinach nie ma ani jednego przypadku, w którym rozwijałaby się ważna nowa cecha strukturalna gatunku (17)

    Brak stopniowego rozwoju został uznany przez kilku czołowych paleontologów. Ani skamieliny, ani współczesne gatunki nie wykazują przykładów stopniowego rozwoju, którego wymaga teoria Darwina. Poniżej kilka wypowiedzi przedstawicieli muzeów przyrodniczych. Muzea historii naturalnej powinny mieć najlepsze dowody na ewolucję, ale tak nie jest. Najpierw komentarz Stephena Jaya Goulda, być może najsłynniejszego paleontologa naszych czasów (Muzeum Amerykańskie). Zaprzeczył stopniowemu rozwojowi skamielin:

 

Stephen Jay Gould: Nie chcę w żaden sposób umniejszać potencjalnej kompetencji poglądu o stopniowej ewolucji. Chcę tylko zauważyć, że nigdy nie „zaobserwowano” tego w skałach.  (Kciuk pandy, 1988, s. 182,183).

 

Dr Etheridge, światowej sławy kustosz British Museum:  W całym tym muzeum nie ma nawet najmniejszej rzeczy, która dowodziłaby pochodzenia gatunków z form pośrednich. Teoria ewolucji nie opiera się na obserwacjach i faktach. Jeśli chodzi o mówienie o wieku rasy ludzkiej, sytuacja jest taka sama. To muzeum jest pełne dowodów pokazujących, jak bezmyślne są te teorie. (18)

 

Żaden z urzędników w pięciu dużych muzeach paleontologicznych nie może przedstawić nawet jednego prostego przykładu organizmu, który można by uznać za dowód stopniowej ewolucji jednego gatunku w drugi. (Podsumowanie dr Luthera Sunderlanda w jego książce  Darwin's enigma . Na potrzeby tej książki przeprowadził wywiady z wieloma przedstawicielami muzeów historii naturalnej i napisał do nich, aby dowiedzieć się, jakiego rodzaju dowody muszą udowodnić ewolucję. [19])

 

Poniższe stwierdzenie jest kontynuowane na ten sam temat. Nieżyjący już dr Colin Patterson był starszym paleontologiem i ekspertem od skamieniałości w British Museum (historia naturalna). Napisał książkę o ewolucji - ale kiedy ktoś zapytał go, dlaczego w jego książce nie ma zdjęć form pośrednich (organizmów w okresie przejściowym), napisał następującą odpowiedź. W swojej odpowiedzi odnosi się do Stephena J. Goulda, być może najsłynniejszego paleontologa na świecie (pogrubiona czcionka):

 

Całkowicie zgadzam się z Twoją opinią na temat braku ilustracji w mojej książce o organizmach będących ewolucyjnie w fazie przejściowej. Gdybym był świadomy czegoś takiego, skamieniałości lub życia, chętnie umieściłbym je w mojej książce . Proponujesz, abym użył artysty do zilustrowania takich form pośrednich, ale skąd on miałby czerpać informacje do swoich rysunków? Szczerze mówiąc, nie mogłem mu udzielić tej informacji, a gdybym zostawił tę sprawę artyście, czy nie wprowadziłoby to czytelnika w błąd?

   Tekst mojej książki napisałem cztery lata temu [w książce mówi, że wierzy w jakieś formy pośrednie]. Myślę, że gdybym napisała ją teraz, książka wyglądałaby zupełnie inaczej. Gradualizm (zmiana stopniowa) to koncepcja, w którą wierzę. Nie tylko ze względu na prestiż Darwina, ale dlatego, że wymaga tego moje zrozumienie genetyki. Trudno jednak twierdzić przeciwko [znanemu ekspertowi od skamielin Stephenowi J.] Gouldowi i innym ludziom z amerykańskiego muzeum, kiedy mówią, że nie ma form pośrednich . Jako paleontolog często zajmuję się problemami filozoficznymi podczas rozpoznawania starożytnych form organizmów na podstawie materiału kopalnego. Mówisz, że powinienem przynajmniej „przedstawić zdjęcie skamieliny, z której wyewoluowała pewna grupa organizmów”. Mówię wprost – nie ma skamieliny, która byłaby niepodważalnym dowodem . (20)

 

Co można wywnioskować z powyższego? Możemy szanować Darwina jako dobrego przyrodnika, ale nie powinniśmy akceptować jego założenia o dziedziczeniu gatunków z pojedynczej komórki pierwotnej. Dowody są wyraźnie bardziej odpowiednie dla stworzenia, tak że Bóg natychmiast wszystko przygotował. Występuje zmienność, a gatunki można do pewnego stopnia modyfikować poprzez rozmnażanie, ale wszystko to ma swoje granice, które wkrótce zostaną osiągnięte.

    Wniosek jest taki, że Darwin sprowadził naukę na manowce, a ateistyczni naukowcy poszli za nim. O wiele rozsądniej jest polegać na historycznym poglądzie, że Bóg stworzył wszystko tak, aby nie powstało samo z siebie. Pogląd ten jest również wspierany przez fakt, że naukowcy nie znają rozwiązania, w jaki sposób życie mogłoby powstać samoistnie. Jest to zrozumiałe, ponieważ jest to niemożliwe. Tylko życie może stworzyć życie i nie znaleziono wyjątku od tej reguły. W przypadku pierwszych form życia odnosi się to wyraźnie do Boga:

 

- (Rdz 1:1) Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.

 

- (Rz 1:19,20) Ponieważ to, co można poznać o Bogu, jest w nich jawne; albowiem Bóg im to pokazał.

20 Albowiem jego niewidzialne rzeczy od stworzenia świata są wyraźnie widoczne, będąc zrozumiałym przez rzeczy, które zostały stworzone, nawet jego wieczną moc i Bóstwo; tak, że są bez wymówki :

 

- (Ap 4:11) Godzien jesteś, Panie, przyjąć chwałę i cześć, i moc, bo Ty stworzyłeś wszystko i dla Twojej przyjemności jest i zostało stworzone .

 


 

References:

 

1. Vishal Mangalwadi: Kirja, joka muutti maailmasi (The Book that Made Your World), p. 181,182,186

2. Usko, toivo ja terveys, p. 143, Article by Risto A. Ahonen

3. Matti Korhonen, Uusi tie 6.2.2014, p. 5.

4. John Dewey: ”The American Intellectual Frontier” New Republic, 10.5.1922, vol. 30, p. 303. Republic Publishing 1922

5. Noah J. Efron: Myytti 9: Kristinusko synnytti modernin luonnontieteen, p. 82,83 in book Galileo tyrmässä ja muita myyttejä tieteestä ja uskonnosta (Galileo Goes to Jail and Other Myths about Science and Religion)

6. James Hannam: The Genesis of Science: How the Christian Middle Ages Launched the Scientific Revolution

7. Malcolm Muggeridge: Jesus Rediscovered. Pyramid 1969.

8. David Bentley Hart: Ateismin harhat (Atheist Delusions: The Christian Revolution and its Fashionable Enemies), p. 65

9. Lennart Saari: Haavoittunut planeetta, p. 104

10. James Hannam: The Genesis of Science: How the Christian Middle Ages Launched the Scientific Revolution

11. O'Neill, T., The Dark Age Myth: An atheist reviews God's Philosophers, strangenotions.com, 17 October 2009

12. Ari Turunen: Ei onnistu, p. 201,202

13. Richard Dawkins: Sokea kelloseppä, p. 20

14. Darwin, F & Seward A. C. toim. (1903, 1: 184): More letters of Charles Darwin. 2 vols. London: John Murray.

15. Christopher Booker: “The Evolution of a Theory”, The Star, Johannesburg, 20.4.1982, p. 19

16.  Philip E. Johnson: Darwin on Trial, p. 152

17. Steven M. Stanley: Macroevolution: Pattern and Process. San Francisco: W.M. Freeman and Co. 1979, p. 39

18. Thoralf Gulbrandsen: Puuttuva rengas, p. 94

19. Sit. kirjasta "Taustaa tekijänoikeudesta maailmaan", Kimmo Pälikkö ja Markku Särelä, p. 19.

20. Carl Wieland: Kiviä ja luita (Stones and Bones), p. 15,16


 

 


 


 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Jesus is the way, the truth and the life

 

 

  

 

Grap to eternal life!

 

Other Google Translate machine translations:

 

Miliony lat / dinozaury / ewolucja człowieka?
Zniszczenie dinozaurów
Nauka w złudzeniach: ateistyczne teorie pochodzenia i miliony lat
Kiedy żyły dinozaury?

Historia Biblii
Powódź

Wiara chrześcijańska: nauka, prawa człowieka
Chrześcijaństwo i nauka
Wiara chrześcijańska i prawa człowieka

Religie Wschodu / New Age
Budda, buddyzm czy Jezus?
Czy reinkarnacja jest prawdziwa?

islam
Objawienia i życie Mahometa
Bałwochwalstwo w islamie iw Mekce
Czy Koran jest wiarygodny?

Kwestie etyczne
Uwolnić się od homoseksualizmu
Małżeństwo neutralne płciowo
Aborcja jest przestępstwem
Eutanazja i znaki czasu

Zbawienie
Możesz być zbawiony